Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chełmianka w niedzielę będzie świętować 55-lecie istnienia klubu

W najbliższą niedzielę piłkarze Chełmianki zagrają w ramach 12 serii gier III ligi ze Stalą Mielec. Nie będzie to jednak zwykłe spotkanie o punkty. Kibice beniaminka będą świętować 55-lecie
Tradycyjnie na urodzinach nie zabraknie byłych zawodników Chełmianki, a także Granicy Chełm, którzy otrzymają specjalnie podziękowania. Tym razem chodzi o Adama Mazurka, Andrzeja Krawca, Zbigniewa Leśnickiego, Tomasza Wieczorka, Dariusza Pawlaka i Pawła Łapińskiego. Przypomnijmy, że ten ostatni wywalczył w minionym sezonie awans do III ligi jako szkoleniowiec. Nagrodzony zostanie również Andrzej Gruszka, który od jakiegoś czasu oficjalnie nie pracuje już dla klubu, ale nadal go wspomaga. Ponadto gospodarze rozpoczną mecz repliką piłki z 1957 roku, przywiezioną ze stadionu FC Barcelony Camp Nou, a w planach jest także wiele konkursów dla fanów. – Muszę przyznać, że huczne obchody organizujemy, co 10 lat. Tym razem jesteśmy też nieco ograniczeni przez finanse, ale na pewno warto będzie odwiedzić nasz stadion. Spodziewamy się wielu znakomitych gości i w tej sytuacji mile widziane byłoby zwycięstwo. Szykujemy także specjalną niespodziankę dla kibiców, czyli monografię naszego klubu autorstwa Bogusława Kudelskiego. Książka na razie jest w drukarni i nie wiem, czy zdążymy do niedzieli. Jeżeli nie to będzie ona dostępna kilka dni po meczu – mówi prezes Chełmianki Grzegorz Gardziński. Podopieczni trenera Waldemara Wiatra mają jeszcze jeden powód, aby wywalczyć w niedzielę komplet punktów. W poprzedniej kolejce zaliczyli bardzo bolesną wpadkę, bo przegrali w Tarnobrzegu z tamtejszą Siarką aż 0:8. – Trafiliśmy na silnego rywala i zagraliśmy za bardzo do przodu. Trzy bramki straciliśmy po kontrach przeciwników. Czy ktoś zostanie ukarany za to spotkanie? Musiałoby to spotkać cały zespół. Moi zawodnicy wstydzą się jednak za ten występ i mam nadzieję, że to dodatkowo ich zmobilizuje w niedzielę – ocenia trener Wiater. • Przypomina pan sobie, kiedy ostatni raz Chełmianka przegrała tak wysoko, jak w sobotę z Siarką Tarnobrzeg? – Tak się składa, że parę lat temu przydarzyła nam się identyczna wpadka. Jeszcze na boiskach IV ligi okazaliśmy się gorsi od Górnika II Łęczna, także 0:8. Nie pamiętam dokładnie okoliczności tego spotkania i mam nadzieję, że równie szybko zapomnę o tym, co działo się w Tarnobrzegu. • Podobno, aby dojechać na spotkanie z Siarką musieliście bardzo wcześnie wstać... – To prawda. Większość zawodników musiała być na nogach już około 4 rano. Początek meczu zaplanowano na godz. 11, więc nie było innego wyjścia. I trzeba przyznać, że to mocno utrudniło nam życie. • A jak jeszcze można wytłumaczyć waszą wpadkę? – Dla mnie Siarka to po prostu główny kandydat do awansu. Nie wiem, jak tydzień wcześniej mogli przegrać na wyjeździe z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Przeciwko nam zagrali świetne zawody i naprawdę niewiele byliśmy w stanie zrobić. Na pewno pomogliśmy im jednak w pierwszej połowie, bo zanim zdążyliśmy się otrząsnąć po kilku głupich błędach przegrywaliśmy już 0:3. Przeciwnicy byli bardzo agresywni, w wieli fragmentach nie dawali nam wyjść z połowy. A kiedy się nam udało to od razu do podwajali naszego zawodnika z piłką i przeprowadzali błyskawiczne kontry. Gorzej nie mogliśmy też wznowić spotkania po zmianie stron, bo szybko dostaliśmy czwartą bramkę i to po samobójczym trafieniu. Ciężko było się podnieść po tym golu. • Trener Waldemar Wiater największe pretensje miał do was właśnie po czwartej bramce dla rywali. Od tego momentu kompletnie już stanęliście... – Ciężko się z tym nie zgodzić. To podcięło nam już skrzydła i wszyscy chcieliśmy, żeby ten mecz, jak najszybciej się skończył. • Teraz waszym rywalem będzie Stal Mielec. Będziecie w stanie szybko pozbierać się po ostatniej porażce? – Nie będzie to łatwo, ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby się zrehabilitować. Obie drużyny będą jednak w zupełnie innych nastrojach. My mamy za sobą fatalny mecz, a nasi najbliżsi rywale przyjadą do Chełma podbudowani. Przecież po kilku porażkach z rzędu wreszcie dopisali do swojego konta trzy \"oczka” i opuścili ostatnie miejsce w tabeli. • W niedzielę przy okazji zawodów ze Stalą Chełmianka będzie obchodzić 55-lecie istnienia. Czy w związku z tym szykujecie jakiś prezent dla kibiców? – Pewnie chcieliby przede wszystkim obejrzeć naszą wygraną. Postaramy się ich nie zawieść i zdobyć kolejne trzy punkty.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama