Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wybory 2010: Studenci nie chcą dopisywać się do rejestru wyborców

Zaledwie ok. 100 osób dopisało się do tej pory w Lublinie do listy osób, które w niedzielę wybiorą lubelskich radnych i prezydenta miasta. To znacznie mniej niż np. w ostatnich krajowych wyborach prezydenckich.
W Lublinie głosować mogą osoby zameldowane na stałe. Ale też na stałe przebywające w mieście – pod warunkiem, że zostaną dopisane do rejestru wyborców. To np. studenci mieszkający w akademikach. – Wystarczy, że ktoś taki przyniesie do nas zaświadczenie z uczelni, że studiuje i mieszka w Lublinie, i zostanie dopisany do rejestru – mówi Andrzej Szerlak, dyrektor Wydziały Spraw Administracyjnych w lubelskim Urzędzie Miasta. Studenci to tysiące potencjalnych wyborców. Nic dziwnego, że kandydaci postanowili o nich \"zawalczyć”. – Zdarza się, że przychodzą do naszych akademików i namawiają do głosowania na siebie. No i oczywiście, do dopisania się do rejestru wyborców. Ale robimy to niechętnie – mówi Ania, studentka UMCS. Dopisać się do rejestru można tylko do piątku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama