Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Psia moda w Lublinie: W czym jamnikowi do twarzy

Kurteczki, bluzy, buciki i czapeczki. W sklepach w Lublinie zaroiło się od ubrań dla zwierząt. Psia moda nie jest tania, ale jak podkreślają weterynarze, w zimie dla niektórych ras to konieczność.
W większości sklepów zoologicznych można znaleźć całą gamę ubranek przeciwdeszczowych, zimowych, letnich i antykleszczowych. – Najlepiej sprzedają się fioletowe, czarne i w panterkę. Czyli wszystko to, co właściciele chętnie kupują dla siebie – śmieje się Dorota Wójcik ze sklepu zoologicznego King Zoo w Lublinie. – Popularne są kurteczki z misia z kapturem czy wełniane golfiki. Sporo klientów decyduje się także na ocieplane kombinezony. – Takie ubranka polecałbym głównie dla psów starszych i chorych, które szybko marzną. Warto je kupić także czworonogom bez sierści np. grzywaczowi chińskiemu. Można wybierać spośród różnych fasonów, wzorów i kolorów – mówi Krzysztof Gieroba ze sklepu zoologicznego Zoo Natura w Lublinie. – Mamy np. nieprzemakalne kurteczki we wzór moro czy polarowe bluzy z napisami. Do tego można dobrać czapeczkę w tym samym kolorze i buciki ochronne. Przy okazji można się zaopatrzyć w specjalne torby do przenoszenia pupili lub przewożenia ich w samochodzie. Niektóre mają specjalne pasy, którymi przypina się psa, żeby był bezpieczny w aucie. Psia moda kosztuje. Za ocieplaną kurteczkę, sweterek czy kombinezon zapłacimy od ok. 60 do 200 zł. Czapeczka to koszt ok. 30–80 zł, w podobnej cenie są buciki. Mimo tych cen chętnych nie brakuje. – Przez śnieg i mróz mój pies w ogóle nie chciał wychodzić z domu. Kupiłam mu kubraczek z polaru w szkocką kratę. Teraz mogę z nim swobodnie spacerować nawet przy minusowej temperaturze – opowiada Joanna Kasprzak z Lublina, właścicielka rocznego yorka. – Niektórzy śmieją się i mówią, że to głupota. A ja uważam, że najważniejsze jest zdrowie mojego psa. Jak twierdzą specjaliści, przed mrozem chronić trzeba także większe rasy takie jak doberman czy bokser. – Nie wszyscy o tym wiedzą. A to rasy, które źle reagują na niskie temperatury i bardzo łatwo mogą zachorować. Z mniejszych psów dotyczy to m.in. ratlerów i pinczerów. Trzeba przede wszystkim chronić ich grzbiet i kręgosłup, więc kubraczki są bardzo dobrym rozwiązaniem – radzi dr Izabela Polkowska z Katedry i Kliniki Chirurgii Zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie i dodaje: – Przed każdym wyjściem trzeba zadbać o łapy naszego pupila i smarować je maścią z pszczelim woskiem. Zwłaszcza teraz, gdy na ulicach jest lód i sól.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama