Spore zmiany szykują się w Huczwie Tyszowce. Rewelacyjnie spisującego się beniaminka może opuścić kilku podstawowych zawodników. A najpoważniejsza może okazać się starta Jurija Michalczuka. W rundzie jesiennej ukraiński napastnik był najskuteczniejszym zawodnikiem \"biało-zielonych”.
(micbec)
26.12.2010 18:26
Zdobył siedem goli i zwrócił na siebie uwagę klubów występujących w wyższych klasach rozgrywkowych. Konkretną ofertę złożył Izolator Boguchwała i całkiem prawdopodobne, że w najbliższych dniach Michalczuk trafi do lidera III ligi lubelsko-podkarpackiej.
Ukrainiec to nie jedyny zawodnik, który niedługo może pożegnać Tyszowce. Wszystko wskazuje na to, że z zespołem pożegna się Tomasz Walentyn, który ma problemy, aby pogodzić pracę zawodową z regularnymi treningami.
Pod znakiem zapytania stoją także występy Pawła Jońca. Młody golkiper, który jesienią był bardzo mocnym punktem Huczwy, na co dzień studiuje w Rzeszowie i dojazdy do Tyszowiec zabierają mu sporo czasu. W ciągu kilkunastu dni powinna wyjaśnić się również przyszłość Mychajło Somika, Artura Cieślika i Patryka Nowosada.
Na szczęście \"biało-zieloni” nie zapominają o wzmocnieniach. Trener Jacek Paszkiewicz chętnie widziałby w składzie swojego zespołu Kamila Droździela z Motoru Lublin, Piotra Waśkiewicza z Tomasovii oraz Tomasza Margola z Igrosu Krasnobród. Po 1 stycznia, podczas spotkania zarządu klubu okaże się, czy Huczwę stać będzie na tych zawodników.
– Bez względu na wszystko, postaramy się uzyskać jak najlepszy wynik sportowy. Jeżeli w klubie pojawią się pieniądze na wzmocnienia i wola walki o czwartą ligę, to na pewno nie przestraszmy się wyzwania – zapewnia Paszkiewicz.
Komentarze