Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

HITY i KITY 2010: Lublin w walce o ESK 2016 i wyjazd Kołodziej-Wnuk

Zapraszamy Czytelników do głosowania na najciekawsze wydarzenia mijającego roku. Do wyboru jest po 10 wydarzeń w każdej kategorii. Codziennie prezentujemy jeden nominowany HIT i jeden KIT. Na głosy czekamy do 31 grudnia, do godz. 12. Rozstrzygnięcie 3 stycznia.
Zobacz wszystkie propozycje w plebiscycie Hity i Kity 2010 roku HIT Europejska Stolica Kultury: Lublin w finale W październiku okazało się, że jesteśmy na krótkiej liście miast, które będą walczyć o tytuł ESK 2016. Teraz musimy pokonać Gdańsk, Katowice, Warszawę i Wrocław (te miasta razem z Lublinem zostały wybrane spośród 11 kandydatur). – To dla nas wielkie wyróżnienie – mówił po ogłoszeniu wyników Włodzimierz Wysocki, zastępca prezydenta Lublina. – Mieszkańcy pracowali na ten sukces przez trzy lata. Za zwycięstwo Komisja Europejska przyznaje 1,5 mln euro. Większe korzyści przychodzą później. W Liverpoolu, który był Stolicą Kultury w 2008 roku do kasy miasta wpłynęło 800 mln funtów, zbudowano wiele nowych hoteli, restauracji, dróg i obiektów kulturalnych. Tytuł ESK przyznawany jest dwóm miastom. Jedno reprezentuje \"starą Europę”, a drugie nowych członków UE. Za sześć lat nasz kraj podzieli tytuł z jednym z hiszpańskich miast (Burgos, Cordobą, Las Palmas de Gran Canaria lub Saragossą).(MB, JSZ) KIT Kołodziej-Wnuk służbowym samochodem na Okęcie W grudniu ub. r. ówczesna zastępca prezydenta Lublina została wysłana przez prezydenta w delegację do Warszawy. Miała pojechać do Ministerstwa Infrastruktury. Co ciekawe, była to sobota, a w soboty ministerstwo nie pracuje. Zamiast do siedziby resortu Elżbieta Kołodziej-Wnuk dojechała z mężem na lotnisko. Stąd odleciała na urlop do Malezji, a konkretnie na święta do mieszkającej tam córki. Pani prezydent początkowo tłumaczyła, że w Malezji odbyła kilka spotkań i wiozła tam miejskie foldery promocyjne, więc jej \"prywatny wyjazd był w pewnej mierze też służbowy”. Później poprzez rzeczniczkę przepraszała i zapewniała, że zwróci koszty obu wyjazdów wyliczone na 1100 zł. Okazało się też, że w czasie malezyjskiego urlopu wydzwoniła ze służbowej komórki ponad 1400 złotych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama