Główny sponsor Avii Świdnik – AugustaWestland, w 2011 roku ma przekazać Avii o 20 procent mniej pieniędzy niż w poprzednim sezonie. Działacze, piłkarze i kibice \"żółto-niebieskich” cały czas czekają jednak na ostateczne decyzje wpierającej klub firmy.
(lukisz)
29.12.2010 16:10
Pojawiły się nawet plotki, że ze względu na gorszą sytuacją finansową zespołu ze Świdnika trener Tomasz Wojciechowski miałby pożegnać się z kilkoma najlepiej opłacanymi zawodnikami. Tych informacji nie potwierdza jednak prezes Marek Maciejewski.
– Nie ma mowy o rozwiązywaniu umów z piłkarzami, którzy zarabiają najwięcej. Chcemy raczej, aby zarobki naszych graczy były bardziej uzależnione od ich formy. Po prostu zastanawiamy się nad wprowadzeniem wyższych premii za zwycięstwa i mamy zamiar płacić za dobrze wykonaną robotę – przekonuje prezes, który negocjuje także warunki rozwiązania kontraktu z Maciejem Majewskim, podstawowym bramkarzem świdniczan w rundzie jesiennej.
– Trener Wojciechowski chce postawić między słupkami na młodzieżowca, a to zwiększy pole manewru w linii pomocy i ataku. Czy mamy już na oku jakiegoś następcę Majewskiego? Ciągle się rozglądamy, ale na razie nie ma konkretów – dodaje prezes Avii.
"Żółto-niebiescy” wznowią treningi 10 stycznia, a na pierwszych zajęciach nie powinno zabraknąć nowych twarzy, w tym Adriana Ręby z Wieniawy Lublin oraz Karola Lewczuka z POM Iskry Piotrowice. Niewiadomo za to, czy nadal graczem Avii będzie Damian Kwiatkowski. Nastolatek byłby mile widziany w ekipie Górnika Łęczna i oba kluby ciągle negocjują warunki transferu. Na testach w Zagłębiu Sosnowiec przebywał również Radosław Muszyński, który chciałby spróbować swoich sił na drugoligowych boiskach.
– Chcielibyśmy odmłodzić nieco skład w nowej rundzie, dlatego jesteśmy zainteresowani przede wszystkim kilkoma zdolnymi młodzieżowcami z regionu. Na razie jednak z nikim nie podpisaliśmy kontraktu. Czekamy na decyzję głównego sponsora, bo wtedy dowiemy się, na co będzie nas stać. Podobnie sprawa wyglada z obozem. Planujemy zgrupowanie w Tomaszowie Lubelskim, ale wszystko zależy od tego, jakim będziemy dysponowali budżetem – przekonuje trener Tomasz Wojciechowski.
Komentarze