Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Konflikt w radzie powiatu bialskiego narasta

Czterech radnych powiatowych z sześcioosobowego klubu PiS domaga się unieważnienia uchwał podjętych na drugiej i trzeciej sesji Rady Powiatu. Ich zdaniem, zostały uchwalone bez uzyskania opinii komisji.
W Radzie Powiatu narasta konflikt w sześcioosobowej opozycji skupionej w klubie PiS. Ścierają się ze sobą działacze tej partii wywodzący się z dawnej \"Solidarności” z tymi pochodzącymi m.in. z \"Samoobrony”. Kiedy na czele klubu PiS ponownie stanął radny Marek Uściński, nie spodobało się to nowo wybranemu do Rady Powiatu radnemu Henrykowi Jakubiukowi. – Przewodniczący rady Przemysław Litwiniuk docenił moje doświadczenie i zostałem wiceprzewodniczącym komisji. Powiedział, że gdybym został szefem klubu PiS, wtedy dla wszystkich radnych z naszego ugrupowania zostałyby przywrócone parytety – wyjawia Jakubiuk. W rozmowach z koalicją PSL-PO i SLD wspiera go drugi solidarnościowy radny Tomasz Bylina, który również został wiceprzewodniczącym jednej z komisji. Pozostali radni PiS zostali \"ukarani” przez koalicję, która zablokowała ich wybór do więcej niż jednej komisji. Właśnie rozbijanie klubu i dyskryminowanie czterech radnych PiS nie podoba się szefowi klubu Markowi Uścińskiemu i wspierającemu go posłowi Adamowi Abramowiczowi. Dlatego skierowali do wojewody wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności uchwał podjętych na II i III sesji. Radni zarzucają przewodniczącemu, że dopuścił się wielu \"manipulacji”. Argumentują, że Przemysław Litwiniuk (PSL) nie umieścił w porządku obrad II sesji punktu w sprawie powołania komisji. To, według nich, sprawia, że osiem uchwał zostało podjętych bez zasięgania komisyjnych opinii. W piśmie wysłanym do wojewody znajduje się także stwierdzenie, że cztery uchwały w sprawie powoływania komisji Rady Powiatu oraz ustalania wynagrodzenia starosty zostały podjęte z rażącym naruszeniem prawa. – Towarzyszyła temu dyskryminacja opozycyjnego klubu radnych – stwierdza radny Jerzy Panasiuk. Tymczasem, przewodniczący Rady Powiatu uważa, że skarga części radnych PiS do wojewody to polityczne awanturnictwo. – To bełkot, wyjawiający brak kompetencji jej autorów. Obrady prowadzone były prawidłowo i dzięki temu udaremniono podjętą przez radnego Uścińskiego próbę sparaliżowania prac Rady Powiatu – podkreśla przewodniczący Przemysław Litwiniuk. – Mamy stabilną większość, więc samorząd pracuje sprawnie. Nie widzę pola dla interwencji nadzorczej wojewody. Sprawę rozstrzygną prawnicy z Urzędu Wojewódzkiego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama