8 miesięcy prac społecznych za zmasakrowanie psa
Sąd Rejonowy skazał dwóch młodych mężczyzn, którzy razem w usiłowali zabić psa. Zwierzę przeżyło mimo że było powieszone i uderzane siekierą.
- 31.01.2011 15:24
- Sąd skazał obu na ograniczenie wolności z obowiązkiem pracy na cele społeczne: Huberta K. na 6 miesięcy, a Jerzego D. na 8 miesięcy. Pierwszy z nich odwołuje się od tego wyroku - informuje sędzia Stanisław Tarnowski z radzyńskiego Sądu Rejonowego.
Historia bezpańskiego psa z Bork (pow. radzyński) wstrząsnęła mieszkańcami niewielkiej gminy. Do zdarzenia doszło w listopadzie 2009 r. Z wałęsającym się pieskiem bawiły się dzieci z miejscowego bloku. Kiedy jednak zwierzak trochę podrósł, zaczął niektórym przeszkadzać. Ojciec jednej z panien zaproponował przychodzącemu do niej kawalerowi, aby wywiózł na odludzie psa i go tam zabił. Młody mężczyzna postanowił wykonać to męskie zadanie.
Sąd ustalił, że psa na sznurku trzymał 19-letni Hubert K., a jego kolega 22-letni Jerzy D. usiłował zadać kundlowi ciosy siekierą. Kiedy ostrze cięło psa i uszkodziło mu kość czaszki, młodzieńcy odeszli z miejsca egzekucji.
Pokrwawiony pies ze sznurkiem na szyi dowlókł się do bloku. Ujrzała go nic niewiedząca o tej \"męskiej akcji” matka jednego z egzekutorów i interweniowała w sprawie pociętego zwierzęcia. Pies przeżył dzięki pomocy weterynarzy.
Reklama













Komentarze