Lekarz-pastor, który pomagał biednym wpadł za łapówki
Małaszewicze. Aż do 10 lat więzienia może grozić lekarzowi, zarazem pastorowi, któremu prokuratura zarzuca wypisywanie za łapówki zwolnień lekarskich oraz wystawianie bez badań okresowych zaświadczeń o zdolności do pracy.
- 01.02.2011 15:55
Prokuratura Okręgowa postawiła lekarzowi rodzinnemu Miłosławowi Z. zarzuty, że w zamian za korzyści majątkowe wystawiał w Małaszewiczach zwolnienia lekarskie na fikcyjne choroby oraz potwierdzał nieprawdę w dokumentach o lekarskich badaniach pracowniczych.
Zwolnienia oznaczały też wyłudzenie około 17 tys. zł zasiłków od pracodawców lub ZUS. Ponadto za łapówki doktor wystawiał zaświadczenia o zdolności do pracy bez badania pacjentów. Prokuratura stwierdziła, że za te lewe zwolnienia lekarz miał pobrać co najmniej 2690 zł.
Lek. med. Mirosław Z. jako pastor Kościoła Zielonoświątkowego w Terespolu sprowadził na Podlasie i rozdał potrzebującym tony ubrań, żywności i sprzętu rehabilitacyjnego. Przyznając się do zarzucanych mu czynów, podkreśla jednak, że starał się w tych przypadkach pomóc ludziom.
- Alkoholizm jest też chorobą. Ratowałem pijanych przed utratą pracy i źródła utrzymania rodziny. Zwolnienie dla bardzo zmęczonych, znerwicowanych maszynistów mogło zapobiec wypadkom. Moją moralność może zmierzyć tylko Bóg – tłumaczy doktor.
- Wobec lekarza zastosowaliśmy poręczenia majątkowe w wysokości 20 tys. zł oraz zabezpieczenie na mieniu podejrzanego. Za zarzucane mu czyny grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Podobne kary grożą też osobom, które dawały doktorowi łapówki i wyłudzały świadczenia m.in. w ZUS. Prowadzimy także postępowanie przeciwko tym osobom – wyjaśnia prokurator Marek Maksymowicz, kierownik działu śledczego bialskiego Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Reklama













Komentarze