Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Policjanci poprosili kierowcę tira o pomoc, ale był pijany

Dwóch pijanych kierowców wpadło w Jabłoniu pod Parczewem. Później okazało się, że to bracia
Funkcjonariuszom wydał się podejrzany volkswagen passat podążający w poniedziałek wieczorem tuż za ciężarową scanią. Na ul. Zamoyskiego zatrzymali kierowcę samochodu osobowego. 37-letni Mariusz W. posiadał w organizmie prawie promil alkoholu. W dodatku nie miał prawa jazdy. Policjanci próbowali poszukać osoby, która zaopiekuje się passatem. Postanowili więc dogonić kierowcę jadącego ciężarówką. Okazało się, że scania zatrzymała się na stacji paliw. Zdumieni policjanci ujrzeli, że kierowca nie może trafić manetką do zbiornika. – Zapytali dziwnie zachowującego się mężczyznę, czy zna kierowcę prowadzącego passat. Odpowiedział, że nie zna – informuje Andrzej Kot, oficer prasowy parczewskiej policji. Funkcjonariusze bardzo się zdziwili, gdy ujrzeli dokumenty kontrolowanego. Okazało się, że jest to 40-letni Tadeusz W., brat 37-latka. Miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie. - Obaj będą odpowiadać za prowadzenie w stanie nietrzeźwym pojazdów. Po przebadaniu zostali zwolnieni przez policję. Grozi im kara pozbawienia wolności do dwóch lat – podkreśla Kot.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama