Samorządowcy żegnają się z urzędami. Dostaną odprawy na otarcie łez
Po kilkadziesiąt tysięcy złotych dostaną samorządowcy, którzy po wyborach żegnają się ze stanowiskami. A były prezydent Zamościa może liczyć nawet na dwie odprawy, o ile zdecyduje się odejść na emeryturę.
- 09.12.2014 13:00

Kwestię odpraw dla lokalnych polityków reguluje ustawa o pracownikach samorządowych. Gdy żegnają się z pracą w związku z upływem kadencji, dostają odprawy w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia. Dotyczy to m.in. wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a także marszałka, wicemarszałków i członków zarządu województwa.
Jak to wygląda po wyborach w naszym regionie? W gronie przegranych jest m.in. były prezydent Zamościa Marcin Zamoyski. - Po odliczeniu 32 proc. podatku otrzyma ok. 25 tys. zł (ok. 36 tys. brutto - red.) - informuje Jadwiga Kijek, skarbnik miasta Zamość. - Ale pan prezydent zgłosił chęć przejścia na emeryturę, w związku z czym powinien dodatkowo otrzymać kwotę równą sześciu miesięcznym wynagrodzeniom. Sprawdziliśmy to pod względem formalnym. Obie odprawy mu się należą - dodaje.
W takim wypadku kwota, którą zainkasuje znacząco wzrośnie.
Sam zainteresowany nie chce komentować tych informacji. - W urzędzie mi chyba coś takiego wypisali, ale co będzie, to zobaczymy. Mam swoje plany, na pewno nie opuszczę moich wyborców i będę wspierał miejskich radnych z mojego komitetu - deklaruje Marcin Zamoyski.Trzymiesięczną odprawę dostanie też Andrzej Czapski, który po szesnastu latach żegna się z fotelem prezydenta Białej Podlaskiej. W jego przypadku chodzi o kwotę 36 tys. 720 zł brutto.
O składzie zarządu województwa nie decydują bezpośrednie wybory, a polityczne ustalenia zwycięskiej koalicji i pieczętujące je głosowanie radnych. Zmiany nastąpiły na trzech stanowiskach. Pracę w samorządzie wojewódzkim kończą wicemarszałek Michał Cholewa i członkowie zarządu Jacek Sobczak oraz Tomasz Pękalski. Dwaj ostatni swoje funkcje pełnili od początku poprzedniej kadencji. Cholewa do składu zarządu dołączył dopiero w czerwcu tego roku, wcześniej był zastępcą burmistrza Piask (odchodząc z urzędu odprawy nie dostał). - Ustawa reguluje jednoznacznie, że w związku z utratą stanowisk wszyscy dostaną trzymiesięczne odprawy - wyjaśnia Beata Górka, rzecznik prasowy marszałka województwa.
W przypadku byłego wicemarszałka będzie to więc 36 tys. 600 zł, Sobczak i Pękalski otrzymają po 35 tys. 250 zł. (kwoty brutto).
Dodatkowo odchodzący prezydenci i członkowie zarządu mogą otrzymać również ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy wypoczynkowe.
Reklama












Komentarze