Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Kilkunastu policjantów szukało 2,5-latki. Spała za łóżkiem

Mundurowi, psy tropiące, rodzina i taksówkarze poszukiwali w poniedziałek 2,5-letniej dziewczynki, która miała zaginąć w Białej Podlaskiej.
Udostępnij na Facebook Wczoraj około godz. 17 przerażona matka 2,5-latki zaalarmowała policję, że dziewczynka zaginęła. W momencie zaginięcia przebywała z ojcem, który zorientował się nagle, że dziecka nie ma w domu. Mężczyzna zauważył niedomknięte drzwi mieszkania, więc sądził że dziewczynka mogła wyjść na klatkę schodową i dalej na zewnątrz. Na poszukiwania oprócz rodziny ruszyło kilkunastu policjantów oraz psy tropiące. - Poprosiliśmy też o pomoc korporacje taksówkarzy, którzy przypadkiem mogli natknąć się na dziecko - mówi Jarosław Janicki z policji w Białej Podlaskiej. Poszukiwania trwały około 45 minut. Rodzice zadzwonili na policję i powiedzieli, że dziewczynka... śpi w mieszkaniu za leżaczkiem. Ojciec i matka 2,5-latki byli trzeźwi. Czy odpowiedzą za nieuzasadnione wezwanie policji? - Raczej nie będziemy wyciągać żadnych konsekwencji. Nie mieli świadomości, że dziecko jest w domu. Zaalarmowali nas w obawie o jego zdrowie - kończy Jarosław Janicki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama