Reklama
Ul. Narutowicza: Chcą zwęzić chodnik i zrobić zatokę. "To nielogiczne"
- To nielogiczne - tak grupa Pieszy Lublin mówi o pomyśle miasta, które chce zwęzić chodnik przy ul. Narutowicza, żeby zrobić miejsce na zatokę przystankową. W taki sposób usprawniony ma być ruch samochodów. Pieszym się pogorszy.
- 06.12.2014 17:15

Nowa zatoka ma powstać na przystanku znajdującym się między skrzyżowaniami z ul. Ochotniczą i Strażacką. Zatrzymują się tu autobusy i trolejbusy jadące w kierunku ul. Lipowej, pl. Wolności i al. Piłsudskiego. Na ich przyjazd pasażerowie oczekują na chodniku, na którym nie ma zbyt wiele miejsca, biorąc pod uwagę to, ile osób czeka tu na autobus i jak wielu ludzi tędy przechodzi.
I choć miejsca na chodniku jest niewiele, to miasto chce go jeszcze zwęzić. W taki sposób chce zrobić miejsce na zatokę przystankową dla autobusów i trolejbusów, które teraz muszą stawać na pasie ruchu tamując ruch pojazdów znajdujących się za nimi.
- Istniejące pasy ruchu chcemy zwęzić, podobnie jak chodnik, w ten sposób powstanie miejsce na zatokę przystankową. Dzięki temu usprawniony zostanie ruch na ul. Narutowicza, bo autobusy zamiast tamować przejazd będą się chować w zatokę - wyjaśnia Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Przystanek będzie przesunięty nieco w kierunku ul. Muzycznej. - Teraz od szczytu chodnika do ściany budynku są prawie 4 metry, po zwężeniu pozostanie niecałe 2,5 m.- To bardzo szkodliwa decyzja - uważa Krzysztof Wiśniewski z grupy Pieszy Lublin. - Chodnik już teraz jest tu wąski. Poza tym to utrudni przejazd autobusom, które będą musiały włączać się do ruchu.
- Po raz kolejny działanie miasta ma zapewnić wygodę osobom jadącym samochodem i tylko im - komentuje Łukasz Sobótka z Pieszego Lublina. - Proszę zauważyć, że to rozwiązanie jest nielogiczne, bo uprzywilejowuje transport indywidualny kosztem ruchu pieszego i komunikacji miejskiej w sytuacji, gdy miasto głośno zachęca, by z tej komunikacji korzystać - dodaje Wiśniewski.
Miejscy aktywiści już zapowiadają, że będą w tej sprawie interweniować w Zarządzie Dróg i Mostów oraz u prezydenta Lublina. Tymczasem Ratusz mówi, że wszystko jest już przesądzone. - Nie wycofujemy się z tej decyzji, dokumentacja jest już praktycznie gotowa - stwierdza Kieliszek.
Pieszy Lublin poskarżył się też wczoraj na nowe słupki ustawione na chodnikach na wyremontowanym odcinku ul. Narutowicza. Ich zdaniem słupki są nazbyt oddalone od krawężnika i zabierają miejsce pieszym.
Reklama
Komentarze