To zdjęcie zrobiliśmy w trakcie poniedziałkowego protestu rolników w Radzyniu Podlaskim. Po dłuższym postoju obok stacji benzynowej funkcjonariusze chcieli ruszyć służbową kią, ale samochód nie chciał zapalić. Nie pomogło uruchamianie \"na popych”.
(pim)
08.03.2011 19:05
Wreszcie przyjechał inny samochód i na holu pociągnął radiowóz w stronę komendy.
Zapytaliśmy Janusza Wójtowicza, rzecznika lubelskiego komendanta wojewódzkiego policji, czy nowe kia są awaryjne.
– W tym przypadku to wina kierowcy, a nie usterka samochodu. Radiowóz stał długo z wyłączonym silnikiem, a w tym czasie działały radar i radiostacja. Po godzinie akumulator się rozładował. Mamy kilkadziesiąt kia w garnizonie i nie są awaryjne. To bardzo dobre samochody – podkreśla inspektor Wójtowicz.
(pim)
Komentarze