Budowa autostrady A2: Mieszkańcy nie chcieli rozmawiać
Jeszcze do 21 marca można składać uwagi w sprawie postępowania dotyczącego środowiskowych uwarunkowań budowy autostrady A2 na odcinku Warszawa–Kukuryki.
- 10.03.2011 21:54
Po tym terminie, mieszkańcy miejscowości położonych przy przyszłej inwestycji, nie będą już mieć możliwości żadnego głosu.
Niestety, konsultacje społeczne zostały całkowicie zignorowane. Na zorganizowaną rozprawę administracyjną przed wydaniem tzw. decyzji środowiskowej dotyczącej odcinka A2 przyszło ok. 20 osób.
– Chcieliśmy wysłuchać uwag i wątpliwości – tłumaczyła Aleksandra Atłowska, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie i wyjaśniła, że opinia środowiskowa ma określić warunki chroniące rośliny, zwierzęta i zdrowie ludzi.
Samorządowców też zabrakło. Zbigniew Turski, sołtys Husinki, twierdzi, że nie wiedział o tych konsultacjach. – Gdybym dostał wiadomość, na pewno bym się wybrał – mówi.
Zabrakło również kogokolwiek z Urzędu Gminy w Białej Podlaskiej. – Nie mogłem tam być. My mamy dobrze poukładane tematy z autostradą. Do nas nie ma żadnych uwag – wyjaśnia Wiesław Panasiuk, wójt.
Podczas spotkania, Adam Olesiejuk, zastępca prezydenta Białej, twierdził, że urząd nie zgadza się na pozostawienie tylko jednego węzła ze zjazdem w Ciciborze w stronę miasta.
– Potrzebny jest drugi zjazd na przedłużeniu al. Solidarności wraz z połączeniem z przyszłą drugą obwodnicą. Tylko tak można wyprowadzić z centrum ruch tranzytowy, który może w przyszłości zakorkować nam kilka ulic – mówi Olesiejuk.
Urzędnicy warszawskiej Dyrekcji Ochrony Środowiska i projektanci stwierdzili jednak, że dwa zjazdy z autostrady byłyby zbyt blisko siebie, a na razie do al. Solidarności nie dochodzi żadna droga wojewódzka (dopiero przy ważniejszych trasach mogą być węzły).
Wyjaśnili, że nie przewiduje się scalania gruntów dla gospodarzy, których pola zostaną podzielone przy budowie autostrady. Dopiero w przyszłości okaże się, jakie ekrany zostaną zainstalowane przy domach.
Reklama













Komentarze