Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Zwycięstwo Orląt Radzyń Podlaski, remis w Lubartowie

Świetny początek rundy rewanżowej w wykonaniu Orląt Radzyń Podlaski. Podopieczni Rafała Wójcika już w pierwszym wiosennym spotkaniu odnieśli wysokie zwycięstwo, pokonując BKS Unię Bełżyce aż 5:0.
Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla gospodarzy, bo już w 19 min dał im prowadzenie Paweł Pliszka. Z lewej strony zacentrował nowy nabytek Orląt, Paweł Sawczuk, a najskuteczniejszy strzelec czwartej ligi z bliska pokonał Krystiana Burka. Dwie minuty później było już 2:0, a z gola cieszył się Sawczuk. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Marek Piotrowicz, który dokładnie dośrodkował z rzutu rożnego. Jeszcze przed przerwą gospodarze zdobyli trzeciego gola. Pliszka z rzutu wolnego podał do Piotrowicza, a ten płaskim uderzeniem z 12 m nie dał najmniejszych szans golkiperowi gości. W pierwszej połowie podopieczni Rafała Wójcika kompletnie zdominowali wydarzenia na boisku. Piłkarze z Bełżyc byli dla nich jedynie tłem. Jedyną dogodną sytuację stworzyli sobie w 9 min, ale Piotr Gałkowski po podaniu od Pawła Bielaka został zablokowany przez Sawczuka. W drugiej części meczu obraz gry nie zmienił się. Orlęta dalej atakowały, a Unia broniła się i liczyła na kontry. Po jednej z nich "żółto-niebiescy” byli blisko pokonania Krzysztofa Stężały. W 78 min po podaniu Michała Winiarskiego z prawej strony, piłka trafiła pod nogi Rafała Samoleja, ale ten uderzył kilka metrów obok słupka. Dwie minuty później swoją drugą bramkę zdobył Pliszka. 27-letni pomocnik popisał się ładną główką po dośrodkowaniu Rafała Weja. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry wynik spotkania ustalił debiutujący w barwach gospodarzy junior Daniel Wróblewski. Młody zawodnik zachował sporą ilość zimnej krwi i po podaniu od Marka Leszkiewicza wygrał pojedynek oko w oko z Burkiem. Orlęta Radzyń Podlaski – BKS Unia Bełżyce 5:0 (3:0) Bramki: Pliszka (19, 80), Sawczuk (21), Piotrowicz (45), Wróblewski (90). Orlęta: Stężała – Kazubski, Sawczuk, K. Kępa, Koczkodaj, Borysiuk, Ptaszyński (61 Leszkiewicz), Pliszka, Ł. Kępa (82 Wróblewski), Puła (61 Zmorzyński), Piotrowicz (55 Wej). Unia: Burek – Jarzynka, Winiarski, Cioch, Piwowarski, Iwaniak (46 Gołociński), Gałkowski (56 Wołowski), Wawer, Jezierski, Samolej, Bielak. Żółte kartki: Koczkodaj (O) – Jarzynka (U). Sędziował: Piotr Kozłowski. Widzów: 500.
Podczas spotkania Lewartu Lubartów z Janowianką Janów Lubelski na boisku działo się niewiele ciekawego. Kibice, którzy przyszli na stadion przy ul. Parkowej zobaczyli bardzo przeciętne widowisko i nie obejrzeli ani jednej bramki. Gospodarze byli zespołem zdecydowanie lepszym, stworzyli sobie więcej podbramkowych sytuacji, ale nie potrafili ich wykorzystać. Już w 3 min Andrzej Gutek popisał się świetnym prostopadłym podaniem do Dawida Pożaka. 18-latek zbyt długo zwlekał jednak z oddaniem strzału i ostatecznie z dobrej okazji nic nie wyszło. Piętnaście minut Gutek po raz kolejny dał próbkę swoich umiejętności, świetnie podając do Sławomira Latka. Napastnik Lewartu był chyba jednak zaskoczony, że piłka trafiła pod jego nogi, bo pozwolił, aby obrońcy dogonili go i zażegnali niebezpieczeństwo. Najbliżej zdobycia bramki był w 90 min Tomasz Mitura. Doświadczony obrońca uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale jeden z zawodników gości zdołał wybić piłkę z linii bramkowej. – Czujemy niedosyt, bo byliśmy lepszym zespołem, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce i zasłużyliśmy na zwycięstwo. Wykazaliśmy się jednak bardzo słabą skutecznością i właściwie to tylko do siebie możemy mieć pretensje o to, że nie zdobyliśmy trzech punktów. Sporym osłabieniem była też nieobecność Borysa Kaczmarskiego. Jestem przekonany, że kiedy wróci do składu, nasza skuteczność zdecydowanie się poprawi – stwierdził Arkadiusz Smolarz, szkoleniowiec Lewartu. – A ja jestem zadowolony. Z wyniku i z gry. Szkoda tylko kontuzji Pawła Mierzwy i Marcina Budkowskiego. Ich urazy wyglądają poważnie, ale więcej będę mógł powiedzieć dopiero po badaniach – powiedział Andrzej Wachowicz, trener Janowianki. Lewart Lubartów – Janowianka Janów Lubelski 0:0 Lewart: Wilkołek – Jezior, Białacki, Mitura, Pszczoła, Korzeniowski, Mitaszka, Birski (71 Kosmala), Pożak (67 Krzyżanowski), Gutek, Latek. Janowianka: Kielarski – Sobótka, Wachowicz, Duda, Mierzwa (30 A. Wojtan), Mateusz Szczecki, Michał Szczecki, Budkowski (13 B. Wojtan), Gąbka, Piecyk, Chmiel. Żółte kartki: Kosmala – Wachowicz, A. Wojtan (L). Sędziował: Grzegorz Jakuszko. Widzów: 200.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama