Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rzuty rożne nadal zmorą Chełmianki, remis Tomasovii

Nie udało się zawodnikom Chełmianki przywieźć choćby jednego punktu z Nowej Sarzyny. \"Biało-zieloni” przegrali wczoraj z tamtejszą Unią 0:2. I w najbliższych tygodniach drużynie trenera Waldemara Wiatra o jakąkolwiek zdobycz będzie jeszcze trudniej.
Za tydzień beniaminek zmierzy się ze wzmocnionymi w zimie rezerwami GKS Bogdanki, a później kolejnymi rywalami będą: Avia Świdnik i lider tabeli Izolator Boguchwała. O pierwszej połowie niedzielnych zawodów oba zespoły będą chciały zapewne, jak najszybciej zapomnieć. Bramkarze byli praktycznie bezrobotni. Gospodarze oddali tak naprawdę w tej części gry tylko dwa groźne strzały. Za sprawą Mateusza Kocura i Pawła Wtorka. Z oboma problemów nie miał jednak Sebastian Ciołek. Po stronie gości dobrą okazję miał za to Piotr Wójcik, a najlepszą Karol Knot. Strzał tego ostatniego z wielkim trudem obronił Konrad Napieralski. Druga połowa była już lepsza, ale nadal działo się niewiele. Aż do 60 minuty, kiedy to po raz kolejny dała o sobie znać pięta Achillesowa Chełmianki – rzuty rożne. Po stałym fragmencie gry i olbrzymim zamieszaniu w szesnastce przyjezdnych rezerwowy Tomasz Trelka wpakował piłkę do siatki. Mimo objęcia prowadzenia podopieczni Piotra Brzezińskiego nie rezygnowali z kolejnych ataków i nadal stwarzali zagrożenie pod bramką Ciołka. I na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem bramkarz \"biało-zielonych” po raz drugi musiał sięgnąć do siatki, po tym jak przegrał pojedynek z Damianem Judą. – To był typowy mecz na remis i naprawdę nie powinniśmy tego przegrać. Jestem strasznie rozczarowany wynikiem. Jak zwykle straciliśmy gola po rzucie rożnym, to nasza najsłabsza strona. Później musieliśmy się odkryć i dostaliśmy drugą bramkę. Teraz przed nami seria bardzo trudnych spotkań, ale nie mamy innego wyjścia i musimy się szybko pozbierać – ocenia trener Waldemar Wiater. Unia Nowa Sarzyna – Chełmianka Chełm 2:0 (0:0) Bramki: Telka (60), Juda (75). Unia: Napieralski – Federkiewicz, Kocur (59 Telka), Kot (83 Kusy), Bartnik, Łuczak, Stręciwilk (73 Bednarz), Szafran, Wtorek (88 Bigas), Oślizło, Juda. Chełmianka: Ciołek – Grzywna (71 Tatysiak), Bożyk, Krzyżak, Kogut, Knot (63 Kasperek), Wieczorek, Tywoniuk (64 Fajman), Postój, Bala (46 Drzewicki), Wójcik. Żółte kartki: Bala, Kogut (Chełmianka). Sędziował: Rafał Krężałek (Krosno). Widzów: 500. Sobotnie derby pomiędzy Tomasovią, a GKS Bogdanka II zakończyły się bezbramkowym remisem. Kibice, którzy zdecydowali się odwiedzić stadion w Tomaszowie Lubelskim, nie powinni jednak żałować swojej decyzji. Spotkanie dostarczyło wielu emocji, a brak goli to przede wszystkim zasługa bramkarzy, Łukaszów: Bartoszyka i Witkowskiego. Więcej pracy przed przerwą miał ten drugi, ale popisał się świetnymi interwencjami przy uderzeniach Bartosza Stefanika i Jurija Michalczuka. Po stronie gości bliski wpisania się na listę strzelców był Mateusz Pielach po strzale głową. Po zmianie stron niespodziewanym bohaterem meczu mógł zostać rezerwowy Karol Bujak. Piłka spadł mu pod nogi na linii pola karnego, ale zawodnik gości przestraszył się chyba tej szansy i strzelił zbyt lekko, aby zaskoczyć Bartoszyka. W samej końcówce trzy punkty ekipie Jarosława Korzenia mógł z kolei zapewnić Waldemar Kozyra, ale także zabrakło mu zimnej krwi pod bramką rywali. – Ten remis jest chyba sprawiedliwy, ale jestem delikatnie zawiedziony, bo u siebie musimy wygrywać. Nie mam jednak nic do zarzucenia chłopakom, jeżeli chodzi o zaangażowanie. Gorzej było z wykorzystywaniem sytuacji, z każdym kolejnym meczem powinno być jednak lepiej – ocenia trener Korzeń. Tomasovia Tomaszów Lubelski – GKS Bogdanka II 0:0 Tomasovia: Bartoszyk – Żurawski, Chwała (35 Słotwiński), Nowosad, Skiba, Wawryca, Zatorski, Stefanik, Baran (70 Myszkowski), Kusiak (80 Kozyra), Michalczuk (70 Kulas). Górnik II: Witkowski – Żukowski, Pielach, Majewski (31 Jabłoński), Kazimierczak, Michalak (80 Skorupski), Iwanicki, Raczkiewicz (86 Ryczek), Stępień, Rusiecki (73 Bujak), Zuber. Żółte kartki: Michalak, Jabłoński, Kazimierczak (Bogdanka II). Sędziował: Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska). Widzów: 450.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama