Inauguracja sezonu żużlowego w Polsce nie jest już zagrożona. Zawodnicy dogadali się z działaczami Polskiego Związku Motorowego w sprawie wprowadzenia nowych tłumików.
MAREK WIECZERZAK
20.03.2011 20:07
Pierwszy mecz w Lublinie kibice mają zobaczyć już za niespełna dwa tygodnie
(MACIEJ KACZANOWSKI)
Kibice w Lublinie ze spokojem czekają więc na 3 kwietnia i mecz KMŻ z Kaskadem Równe.
Przypomnijmy, że po wprowadzenia przez PZMot obowiązku stosowania nowych tłumików, żużlowcy w całej Polsce ostro zaprotestowali. Część z nich, jak Karol Baran, przymierzała się nawet do strajku.
Według zawodników nowe wydechy są niebezpieczne, bo powodują szybkie przegrzewanie się silników. Mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia żużlowców.
Żeby załagodzić sytuację związek zorganizował tzw. Okrągły stół. Debata działaczy związku, klubów i samych zawodników odbyła się w czwartek w Warszawie. Dyskusja toczyła się za zamkniętymi drzwiami.
Najważniejsze to jednak wycofanie kontrowersyjnego pomysłu z rozgrywek ligowych w Polsce. – Rewelacja – cieszy się Mariusz Puszakowski, jeden z liderów Lubelskiego Węgla KMŻ. – O to walczyliśmy i dobrze, że związek przystał na nasze argumenty.
Nowe tłumiki mają być jednak stosowane za granicą i w zawodach międzynarodowych, w tym najważniejszych – cyklu Grand Prix. – Moim zdaniem z tym też mogliby zrobić porządek żeby nie krzywdzić chłopaków, którzy mają podpisane kontrakty na jazdy w Szwecji czy Anglii – dodaje Puszakowski.
A w Lublinie kibice odliczają już dni do pierwszego meczu KMŻ z Kaskadem Równe. Sęk w tym, że na razie klub nie dopełnił jeszcze obowiązku otrzymania licencji na starty w tym sezonie.
Wszystko przez przedłużające się prace remontowe na torze przy Al. Zygmuntowskich. Lublinianie zwrócili się z prośbą o przedłużenie terminu oddania toru pod weryfikację do końca marca. GKSŻ przystała na to.
W tej sytuacji jest mocno wątpliwe żeby zaplanowany w Lublinie sparing z Orłem Łódź doszedł do skutku. Powinno za to dojść do takiej potyczki w Łodzi. To właśnie na torze beniaminka I ligi zespół trenera Rafała Wilka ma wreszcie przeprowadzić w tym tygodniu pierwsze wspólne treningi. Sparing zaplanowano na 27 marca.
– Na pewno wspólne zajęcia są potrzebne, ale każdy z nas jest przecież profesjonalistą i przygotowuje się też indywidualnie. Ja trenuję w Toruniu i Grudziądzu – mówi Puszakowski.
W klubie zakończyła się już sprzedaż karnetów na ten sezon. – Zainteresowanie wejściówkami było olbrzymie – przyznaje Dariusz Sprawka, prezes KMŻ. – Karnety normalne skończyły się już w czwartek. Na pewno wkrótce będą dostępne jeszcze jakieś śladowe ilości z tych, które wrócą do nas od firm.
Komentarze