Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Najlepsi skoczkowie świata oddali hołd Adamowi Małyszowi

Adam Małysz, jeden z najwybitniejszych sportowców w powojennej historii Polski, zakończył w niedzielę swoją bogatą karierę. Po zawodach jego klasę docenili najlepsi skoczkowie świata.
Wśród nich byli: czterokrotny mistrz olimpijski Simon Amman, najlepszy skoczek tego sezonu Thomas Morgenstern czy znakomity lotnik Robert Kranjec. Hołd "Orłowi z Wisły“ oddał również Kamil Stoch, który wygrał niedzielne zawody. 23-latek z Zębu, zanim wskoczył na najwyższy stopień podium, przebrany w góralski strój zatańczył przed Małyszem "Krakowiaka”. Chwilę wcześniej trzykrotnie przed mistrzem Adamem pokłonił się idol Słoweńców, Robert Kranjec. Z kolei Thomas Morgenstern, który w tym sezonie wygrał wszystko, co było do wygrania, powiedział: – To wspaniały zawodnik, jeden z najwybitniejszych w historii. Cały czas nie mogę pogodzić się z jego odejściem. Skoki narciarskie bez niego nie będą już takie same. Z drugiej strony, zachował się jak gość. Tylko człowiek najwyższej klasy potrafi odejść, kiedy znajduje się na szczycie. W najbliższy weekend w Zakopanem odbędzie się oficjalne pożegnanie Małysza. Na "Skoki do celu” organizowane przez długoletniego sponsora naszego mistrza, firmę Red Bull, sprzedano już komplet biletów. W imprezie wezmą udział najwybitniejsi czynni skoczkowie, a także najlepsi reprezentanci Polski. Można spodziewać się, że twarze większość z nich będą zdobiły wąsy. Najbujniejsze będzie miał zapewne Amman. Wielki przyjaciel naszego skoczka już podczas zawodów w Planicy dumnie prezentował świeżo wyhodowany zarost. A podczas nagradzania najlepszych zawodników sezonu 2010/2011, "Simmi” zanim zajął swoje miejsce na podium, uklęknął przed stojącym stopień niżej Polakiem. Sam Małysz był bardzo poruszony zachowaniem zawodników, z którymi rywalizował na wszystkich skoczniach świata. – Tego dnia kilkukrotnie zakręciła mi się łezka w oku. Nie mogłem wymarzyć sobie wspanialszego konkursu na pożegnanie. To, co zrobili chłopaki, to... Po prostu brak mi słów – powiedział czterokrotny mistrz świata. Nasz skoczek nie zapomniał podziękować także tym, którym najwięcej zawdzięcza. Na specjalnie przygotowanych przez firmę "Fischer” nartach napisał "Kocham Izę i Karolinkę” oraz "Dziękuję Hannu”. Co ciekawe narty, na spodzie których znalazły się również skierowane do Małysza napisy "Thank You” i "Goodbye”, nie zostały przetestowane przed konkursem. – To szalone. Ty to jesteś skurczybyk – powiedział naszemu mistrzowi Amman, gdy się o tym dowiedział. Niedzielny konkurs miał symboliczny wymiar. Małysz, który swoimi skokami przez lata przynosił mnóstwo radości polskim kibicom, zajął trzecie miejsce. Wygrał o dziesięć lat młodszy Stoch. I to właśnie od niego oczekuje się, że stanie się liderem naszej kadry na najbliższe lata. – Stać go na to. Kamil przez ostatnie lata był szykowany do tej roli, a w tym sezonie udowodnił, że ma duże możliwości. Jestem przekonany, że za rok będzie jeszcze mocniejszy – stwierdził Apoloniusz Tajner, prezes PZN.
Adam Henryk Małysz urodził się 3 grudnia 1977 roku w Wiśle. Jako trzyletni chłopiec próbował swoich sił na nartach zjazdowych, ale już wtedy bardziej interesowały go skoki. Będąc w przedszkolu budował ze śniegu miniaturowe skocznie i próbował się z nich odbijać. W połowie lat 80-tych rozpoczął treningi w "Wiśle Ustroniance”, gdzie jego trenerem był wujek Jan Szturc. Małysz pozostał wierny barwom tego klubu przez całą karierę. W zawodach Pucharu Świata triumfował już jako 19-latek na słynnej skoczni w Oslo-Holmenkollen. Dwa lata wcześniej wywalczył mistrzostwo Polski seniorów na średniej i wicemistrzostwo na Wielkiej Krokwi, a w 1994 roku znalazł się w reprezentacji powadzonej przez Czecha Pavla Mikeskę. Pierwszą imprezą, w której wystartował, był Turniej Czterech Skoczni w sezonie 1994/95. Wyjazd sponsorowali mu trener i sąsiedzi. Opłaciło się, bo młody Polak skakał świetnie. W styczniu 1997 roku Małysz zaręczył się z Izabelą Polok. 14 czerwca w kościele ewangelicko-augsburskim w Wiśle odbył się ślub, a 31 października urodziła się córka Karolina. Kolejne dwa lata – 1998 i 1999 nie były udane dla skoczka z Wisły, który myślał nawet o zakończeniu kariery. W igrzyskach w Nagano zajął na średniej skoczni 51, a na dużej 52 miejsce. W klasyfikacji generalnej PŚ zajmował kolejno 30 i 43 miejsce. Później rozpoczęła się złota dekada Adama Małysza. Pod kierunkiem nowego trenera reprezentacji Apoloniusza Tajnera, współpracując ze Szturcem, psychologiem dr Janem Blecharzem i fizjologiem prof. Jerzym Żołądziem, Małysz odbudował formę. Osiągnął wiele wspaniałych sukcesów, o których piszemy obok. Przez ponad dziesięć lat najlepszy polski skoczek współpracował jeszcze z Heinzem Kuttinem, Łukaszem Kruczkiem oraz Hannu Lepistoe, cały czas utrzymując się w ścisłej światowej czołówce i dokładając do swojego sportowego CV kolejne tytuły. Ostatnie zawody PŚ Małysz wygrał 21 stycznia 2011 w Zakopanem, a dwa miesiące później w słoweńskiej Planicy zakończył bogatą karierę. W swoim ostatnim sezonie Małysz zajął trzeciej miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ i wywalczył brązowy medal MŚ w Oslo.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama