ESK 2016: Co znajdzie się w aplikacji?
Na początku kwietnia gotowa ma być wstępna wersja końcowej aplikacji Lublina do konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Finalne konsultacje z ekspertami doradzającymi naszemu miastu właśnie się rozpoczęły.
- 27.03.2011 16:03
16 maja, Lublin musi złożyć ostateczną wersję aplikacji. To właśnie ten dokument będzie oceniać komisja, która spośród pięciu pozostałych na placu boju miast wybierze jedno. Założenia do tej aplikacji są już gotowe, jej spisywanie trwa. A teraz zaczęły się konsultacje z ekspertami.
– Jesteśmy pod walcem krytycznych ocen. Po tych uwagach i dyskusjach będziemy tworzyć ostateczną wersję – mówi Krzysztof Czyżewski, dyrektor artystyczny projektu ESK 2016. Walcem, o którym wspomina kieruje dwoje zagranicznych konsultantów współpracujących z lubelskim magistratem: Rose Fenton i Dragan Klaic. Oboje to cenieni eksperci.
– Rozmawiamy o konkretnych rozwiązaniach, jak się pewne rzeczy łączą, jak pasują do całości, czego brakuje i co jeszcze można umieścić – wyjaśnia Dragan Klaic.
I podkreśla, że teraz trzeba o wiele więcej pracy, niż przy pisaniu pierwszej aplikacji, która zapewniła nam miejsce w finale konkursu.
– Musimy podążać za tym, co w niej było, ale trzeba być bardziej precyzyjnym, jeśli chodzi o obietnice. Argumenty nie mogą się powtarzać. Wszelkie argumenty „dlaczego Lublin” pojawiły się w pierwszej aplikacji, a w drugiej ważne jest „jak” Lublin będzie Europejską Stolicą Kultury.
Lubelski zespół ESK 2016 jest już po rozmowach m.in. z przedstawicielami nauki i biznesu. A to nie wszystkie spotkania.– Atmosfera współuczestnictwa i konsultacji nadal trwa – podkreśla Rose Fenton.
Wstępny dokument będzie gotowy za kilka, kilkanaście dni.
– Najpierw będziemy mieli tekst aplikacji po polsku. Damy go do kolejnych konsultacji, to będzie na początku kwietnia. Będziemy mieli czas na jej doprecyzowanie – mówi Czyżewski. – Równolegle tekst będzie tłumaczony na angielski. Nasi konsultanci będą do końca z nami pracowali nad tekstem aplikacji, a proces konsultacji od początku kwietnia będzie bardzo szeroki.
Aplikacja ma też wchłonąć część pomysłów, które na prośbę Ratusza zgłaszali sami mieszkańcy Lublina oraz instytucje kultury z Lublina i Ukrainy. Wpłynęło ich ponad 400.
– Traktujemy to nie tylko jako pomysły, ale i też jako naszą wielką sieć partnerów, po których będziemy mogli sięgać przez najbliższe pięć lat – zaznacza Czyżewski.
Treści aplikacji Ratusz nie ujawni, zanim nie zostanie wybrany zwycięzca konkursu, co ma się stać 21 czerwca. Oprócz nas kandydują też: Gdańsk, Katowice, Warszawa i Wrocław.
Reklama
Komentarze