Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

DSK w Lublinie dostanie nowy sprzęt i pomieszczenia

Nowa aparatura warta milion złotych, nowoczesne łóżka na sali intensywnej opieki dla noworodków, dodatkowe pomieszczenie do ratowania dzieci po wypadkach. Pacjenci Dziecięcego Szpitala Klinicznego w lepszych warunkach będą dochodzić do zdrowia.
– Rocznie trafia do nas około 800 noworodków w złym stanie zdrowia, również te z zagrożeniem życia – mówi prof. Wanda Furmana-Jabłońska, ordynator Kliniki Patologii Noworodków i Niemowląt Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. – Dlatego cieszą nas wszystkie zmiany, dzięki którym będziemy mogli pomagać dzieciom. Szpital ogłosił właśnie przetarg na projekt techniczny. Co się zmieni w DSK? Po zakończeniu remontu, lekarze będą mogli przeprowadzać akcje ratunkowe w lepszych warunkach. Oddział Patologii Noworodków przekształci się w Salę Intensywnego Nadzoru Pielęgniarskiego. – Przebudujemy pomieszczenie. Wymienimy aparaturę w pobliżu czterech łóżek, dzięki czemu noworodki wymagające intensywnej opieki, będą miały większe szanse na przeżycie – mówi Agnieszka Osińska, rzeczniczka prasowa DSK. Ale to nie koniec zmian. Wewnątrz szpitalnego oddziału ratunkowego powstanie sala, w której lekarze zajmą się przywracaniem akcji krążeniowo-oddechowej. Do tej pory DSK dysponuje jednym takim pomieszczeniem. – Po zakończeniu remontu będziemy bardziej przygotowani na wypadki masowe. Jeśli trafi do nas więcej poszkodowanych, lekarze nie będą musieli wybierać, które dziecko ratować jako pierwsze – przyznaje rzeczniczka. Remont zakłada też odizolowanie Izby Przyjęć od Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. – Takie wymogi nałożyło Ministerstwo Zdrowia. By je spełnić, remont musimy zakończyć do 2016 roku – zaznacza Osińska. Rodzice mają nadzieję, że zmiany w szpitalu szybko nastaną. – Mój pierwszy synek zmarł, bo urodził się dwa miesiące przed terminem. Lekarzom nie udało się go uratować – mówi Katarzyna Wieprzowska, którą spotkaliśmy w DSK. – Drugie dziecko urodziłam trzy miesiące temu. Lena też jest wcześniakiem i od 12 dni leży w szpitalu. Dodatkowe łóżka z nowoczesną aparaturą są w takich sytuacjach najistotniejsze.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama