Nie takiego scenariusza oczekiwali zamojscy kibice tenisa stołowego. Trefl Stone Master przegrał niestety z Odrą Głoska i nie ma już szans, aby wystąpić w barażu o superligę. O porażce przesądziła rywalizacja na pierwszym stole, na którym gospodarze nie ugrali nawet jednego punktu.
ARTUR OGÓREK
03.04.2011 20:13
W pierwszym meczu Trefl zremisował na wyjeździe ze spadkowiczem z ekstraklasy, więc przed rewanżem można było mieć nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Gdyby gospodarze pokonali Odrę, wtedy przesunęliby się na drugą lokatę, uprawniającą do gry w barażu.
Niestety, to rywale zwyciężyli 6:4 i wszystko stało się jasne. Odrze nikt już nie odbierze drugiego miejsca. Szkoda, że nie udało się przynajmniej zremisować, bo wtedy decydujące rozstrzygnięcia nastąpiłby w ostatniej serii.
Dlaczego Trefl nie wykorzystał atutu własnej hali? Bo przede wszystkim zawiódł pierwszy stół. – Nie spodziewałem się takiego wyniku, ale okazało się, że nie stanąłem na wysokości zadania – mówi wprost lider zamościan Artur Daniel.
– To był dramat, przecież nie ugrałem nawet jednego seta. Nie ma co się tłumaczyć i płakać nad rozlanym mlekiem. Ale jeśli nie jest się przygotowanym na sto procent, to później tak to się kończy. Kłopoty z kolanem wyraźnie dawały mi się we znaki. Nie mogłem trenować i ciężko pracować, bo zdrowie mi na to nie pozwalało.
Konieczna będzie operacja i żmudna rehabilitacja. I zamiast grać z rywalami, grałem z samym sobą. To było męczące, bo nie mogłem prezentować odpowiedniego poziomu. Moja forma szła w dół. Nie byłem gotowy, aby grać o najwyższe cele.
Głowa bardzo chciała, ale organizm odmawiał posłuszeństwa. Nie chcę się usprawiedliwiać, bo całą winę biorę na siebie. Nie udźwignąłem chyba roli lidera, nie dałem chłopakom impulsu. Ale brawa należą się Witkowi, Michałowi i Maćkowi, którzy walczyli do końca.
Szkoda tylko, że Maciek nie wykorzystał kilku piłek meczowych, bo wtedy byłby przynajmniej remis. Jednak to ja głównie zawaliłem to spotkanie. Szkoda, bo była szansa, aby awansować do superligi. Choć trzeba przyznać, że to nie my byliśmy faworytem. Co dalej? Mam propozycje z kilku klubów, ale chciałbym zostać w Zamościu. Wkrótce wszystko się wyjaśni – dodał.
W innych meczach Alfa nieoczekiwanie doznała pierwszej porażki w sezonie – w Jarosławiu. Natomiast beniaminek z Lublina zremisował z Polsportem, w czterech starciach ulegając rywalom po 2:3.
Stone Master Trefl Zamość – Odra Roeben Głoska 4:6
Artur Daniel – Zhen Meng 0:3 * Michał Dąbrowski – Piotr Chodorski 2:3 * Artur Daniel – Piotr Chodorski 0:3 * Michał Dąbrowski – Zhen Meng 1:3 * Witold Skubiszewski – Jakub Dorociński 3:1 * Maciej Nowaliński – Błażej Such 3:1 * Witold Skubiszewski – Błażej Such 3:2 * Maciej Nowaliński – Jakub Dorociński 2:3 * Daniel/Skubiszewski – Chodorski/Meng 0:3 * Nowaliński/Dąbrowski – Dorociński/Such 3:0.
,b>Kolping Jarosław – Alfa Bank Spółdzielczy Radzyń Podl. 6:4
Dariusz Kiełb – Alan Woś 3:2 * Aleksander Kuchuk – Wenliang Xu 0:3 * Dariusz Kiełb – Wenliang Xu 0:3 * Aleksander Kuchuk – Alan Woś 3:0 * Tomasz Klag – Marcin Czerniawski 1:3 * Krzysztof Marcinowski – Michał Wierzchowski 3:1 * Tomasz Klag – Michał Wierzchowski 3:0 * Krzysztof Marcinowski – Marcin Czerniawski 3:1 * Kuchuk/Kiełb – Xu/Wierzchowski 3:1 * Klag/Marcinowski – Woś/Czerniawski 1:3.
Edbar Asko 23 Lublin – Polsport Bielsko-Biała 5:5
Kai Xu – Łukasz Pietraszko 2:3 * Maciej Chojnicki – Kamil Michalik 2:3 * Xu/Woźniak – Zagajewski/Pietraszko 2:3 * Kai Xu – Kamil Michalik 3:0 * Maciej Chojnicki – Łukasz Pietraszko 3:2 * Wiktor Franc – Mateusz Zagajewski 3:0 * Jarosław Woźniak – Waldemar Pal 3:1 * Chojnicki/Franc – Michalik/Pal 0:3 * Franc – Pal 3:1 * Woźniak – Zagajewski 2:3.
W innym meczu: Kontap-MOSiR Krosno – Jotkel GM EPA Krotosz Krotoszyn 1:9.
1. Radzyń Podl. 17 32 137-33
2. Głoska 17 30 129-41
3. Zamość 17 27 126-44
4. Jarosław 17 26 123-47
5. Krotoszyn 17 14 76-94
6. Wrocław 16 12 58-102
7. Lublin 17 11 65-105
8. Gorzkowice 16 10 59-101
9. Bielsko-Biała 17 5 40-130
10. Krosno 17 1 27-143
8 kwietnia: Głoska – Radzyń Podlaski * 9 kwietnia: Jarosław – Zamość * Lublin – Wrocław.
Komentarze