Nie było niespodzianki w walce Krzysztofa \"Diablo\" Włodarczyka z Francisco Palaciosem. Polak niejednogłośnie pokonał rywala na punkty: 116:113, 114:115, 118:112 i zachował pas mistrza świata federacji WBC.
03.04.2011 00:04
Palacios, walczący po raz pierwszy na tak długim, dwunastorundowym dystansie, dobrze wytrzymał trudy pojedynku. Nie najszybszego warto dodać.
Walka, tocząca się w nocy z soboty na niedzielę, nie była najciekawszym widowiskiem. Obydwaj bokserzy mieli problemy z wyprowadzaniem skutecznych ciosów, więc większość starć kończyła się remisowymi wynikami.
- Starałem się boksować jak najlepiej, ale nie bardzo mogłem, bo rywal ciągle uciekał. Francisco obawiał się chyba ostrzejszego starcia i za wszelką cenę starał się do niego nie dopuścić. Jeżeli ktoś przyjeżdża to kraju pretendenta i głośno krzyczy, że wygra, powinien bardziej ryzykować. Mi udało się zwyciężyć, nadal jestem mistrzem świata i to jest najważniejsze - skomentował po walce Włodarczyk.
Na bydgoskiej gali nie zabrakło także lubelskiego akcentu. Jedyny zawodowiec z Lubelszczyzny Łukasz Maciec (13-1-1, 2 KO) pokonał na punkty Czecha Bronislava Kubina (10-6-1, 5 KO).
W przeciągu całego pojedynku Polak był zdecydowanie aktywniejszy i dominował w ringu. Ostatnie rundy, kiedy Maciec opadł z sił, były już bardziej wyrównane, ale sędziowie nie mieli kłopotów z ogłoszeniem werdyktu i jednogłośnie zadecydowali o zwycięstwie lublinianina.
Zobacz ostatnią rundę i werdykt sędziowski
Komentarze