W czwartek trening KMŻ w Lublinie
W niedzielę polscy żużlowcy zainaugurowali rozgrywki sezonu 2011. Kibice z Lublina nie mogli jednak zobaczyć w akcji zawodników Lubelskiego Węgla KMŻ, bo mecz z Kaskadem Równe został przełożony na 17 kwietnia.
- 04.04.2011 16:16
Już w sobotę drużyna \"Koziołków” zaprezentuje się jednak na swoim torze we wspólnym treningu z KSM Krosno. Początkowo miał być to sparing, ale zrezygnowano z tego. Godzina rozpoczęcia treningu nie jest jeszcze znana. Wiadomo jedynie, że wstęp na stadion przy Al. Zygmuntowskich będzie dla kibiców darmowy.
W niedzielę lublinianie pojadą z kolei ścigać się w Krośnie. – A jeżeli pogoda pozwoli, to już w czwartek rozpoczniemy treningi na naszym torze – mówi Jacek Ziółkowski, kierownik lubelskiej drużyny.
W tym tygodniu klub powinien się już uporać ze wszystkim pracami na stadionie.
– Czekamy jeszcze na zamontowanie światła wykluczeń, ale i bez tego zawodnicy będą mogli bez przeszkód wyjechać na tor – podkreśla Ziółkowski.
Tymczasem część zawodników Lubelskiego Węgla KMŻ w weekend nie próżnowała. Na przykład Pontus Aspgren startował w turnieju Jerzego Szczakiela w Opolu. Szwed wywalczył dziesięć punktów i zakończył zawody na siódmej miejscu. Impreza zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem miejscowych, a pierwszy był Rafał Fleger.
Wiadomo już, że po kwietniowej inauguracji lubelskich kibiców będzie czekał półtoramiesięczny rozbrat z żużlem.
Chyba, że zdecydują się na wyjazdy do Krakowa (24.04), Opola (8.05) i Krosna (29.05). Wszystko z powodu decyzji Polskiego Związku Motorowego, który ostatecznie odmówił przyznania licencji na starty w II lidze węgierskiemu zespołowi Speedway Miszkolc.
KMŻ miał z nim jeździć w Lublinie 22 maja. W tej sytuacji czeka go jednak pauza a na torze przy Zygmuntowskich lublinianie pościągają się dopiero 5 czerwca z Polonią Piła.
Główna Komisja Sportu Żużlowego podała też listę żużlowców, za których kluby II ligi będą mogły stosować przepis o rezerwie zastępującej. W Lubelskim Węglu KMŻ znaleźli się na niej Simon Stead, Mariusz Puszakowski i Karol Baran.
Reklama













Komentarze