Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Grzegorz Białek pozostanie szkoleniowcem Lewartu Lubartów

Dogadaliśmy się z Grześkiem Białkiem, ale nie podpisaliśmy jeszcze umowy. Zaczekamy do meczu z Huczwą i dopiero wtedy podejmiemy decyzję, czy zostanie trenerem na dłużej – mówił jeszcze w piątek Janusz Mitura, prezes klubu z Lubartowa.
Grzegorz Białek pozostanie szkoleniowcem Lewartu Lubartów
Borys Kaczmarski (w niebieskiej koszulce) w spotkaniu z Huczwą został ukarany czerwoną kartką i nie
A ponieważ Lewart wygrał, to Białek przynajmniej do końca rundy wiosennej będzie szkoleniowcem "biało-niebieskich”. Przed sezonem Mitura jasno określił cel, jaki ma zrealizować drużyna. – Miejsce w pierwszej czwórce? Słyszałem o tym i nie uważam, żeby zajęcie tej pozycji było nierealne. Choć na pewno nie będzie łatwo – mówi Białek. – W tej chwili czwarta jest Stal Kraśnik. Tracimy do niej osiem "oczek”. To sporo, tym bardziej, że w Kraśniku mają naprawdę dobry zespół. Znacznie łatwiej będzie nam zrównać się punktami z Włodawianką czy Lublinianką. Sądzę, że miejsce piąte lub szóste oddaje aktualne możliwości zespołu – dodaje szkoleniowiec. Przed spotkaniem z Huczwą nowy trener zdecydował się zmienić kilka rzeczy w grze drużyny. – Przede wszystkim cofnąłem do środka pomocy Andrzeja Gutka. W dwóch wcześniejszych meczach grał cofniętego napastnika, a to nie jest jego optymalna pozycja. Zmodyfikowałem też nieco taktykę. Na niedzielne spotkanie wyszliśmy w klasycznym 4-4-2, a nie 4-4-1-1, preferowanym przez Arka Smolarza. Sądzę, że to przyniosło rezultat – twierdzi Białek. Sam Smolarz, który po meczu z Roztoczem Szczebrzeszyn zrezygnował z prowadzenia zespołu, był w niedzielę na stadionie przy ul. Parkowej. – Fajnie, że chłopaki wreszcie wygrali, ale ja nie żałuje decyzji o odejściu. Zbyt długo pracowałem już w Lewarcie. Drużynie potrzebna była świeża krew, a i mnie przyda się trochę odpoczynku – wyjaśnił Smolarz. – Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Było trochę dramatycznie, a sędzia "grał w koszulce Huczwy”, ale właśnie takie mecze pomagają uwierzyć w siebie. Zwycięstwo zrobiło atmosferę i na mecz z Orlętami Łuków, chociaż będziemy osłabieni, pojedziemy pełni optymizmu. Jestem przekonany, że stać nas na dobry wynik – twierdzi Gutek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama