Prokuratura Rejonowa prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w łukowskim Zakładzie Gospodarki Lokalowej.
(pim)
06.04.2011 15:47
We wtorek prokurator postawił Mieczysławowi K., dyrektorowi ZGL, zarzut, że ten przekroczył przysługujące mu uprawnienia i wprowadził w błąd małżeństwo A. przy zamianie lokalu mieszkalnego. Małżonkowie padli ofiarą oszustwa popełnionego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez.... miasto Łuków.
Śledczy ustalili, iż w 2008 r. Mieczysław K., jako dyrektor ZGL, uzależnił dokonanie zamiany lokalu komunalnego i używanie mieszkania przy ul. Dmocha od wpłacenia przez oboje 12 tys. zł na poczet rzekomego zadłużenia poprzedniego najemcy.
W rzeczywistości nie istniało takie zadłużenie, a wpłacona przez pokrzywdzonych kwota została następnie zaliczona na poczet zaległości finansowych najemców innych komunalnych lokali mieszkalnych administrowanych przez ZGL. Na oszustwie zyskało więc miasto.
We wtorek dyrektor został zatrzymany na czas przesłuchania. Prokurator przedstawił mu zarzut oraz zastosował poręczenie w wysokości 20 tys. zł.
– Za zarzucany czyn grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo w tej sprawie trwa – informuje Mariusz Brojek, łukowski prokurator rejonowy.
Przebywający na urlopie Mieczysław K. nie kryje oburzenia na media, które – jak twierdzi, próbowały przedstawić go, jako podejrzanego o korupcję i osiąganie własnych korzyści.
– Nie przyznałem się do zarzucanego mi czynu – oświadczył nam krótko.
Komentarze