BikePark zamknięty. Prokuratura nadal przesłuchuje świadków
Pod koniec grudnia lub na początku stycznia prokuratura ustalić ma listę biegłych, którzy będą badać tor rowerowy BikePark przy ul. Janowskiej. Obiekt jest zamknięty na polecenie nadzoru budowlanego.
- 02.12.2014 13:00

A miasto - o czym pisaliśmy w sobotę - na razie nie ma zamiaru go przebudowywać. Urzędnicy tłumaczą, że nie chcą ingerować w obiekt zanim nie odbędą się tu oględziny na zlecenie prokuratury.
Czytaj więcej: BikePark w Lublinie: Źle zrobiony, porzucony
Śledczy zajmują się sprawą od lipca. Właśnie wtedy wszczęte zostało śledztwo, które ma dać odpowiedź na pytanie, dlaczego wart 3 mln zł tor nie nadaje się do jazdy.
Odpowiedzi już wcześniej szukała zarządzająca obiektem spółka MOSiR. Zamówione przez nią dwie niezależne ekspertyzy mówiły, że tor został źle usytuowany, źle zaprojektowany i powinien być zbudowany na nowo. I to po upublicznieniu tych opinii torem zainteresowała się prokuratura.
- Jesteśmy na etapie przesłuchania świadków - mówi Jadwiga Nowak, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. Śledczy planują wezwać pracowników Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
- To ludzie, którzy mieli obowiązek opiekowania się tym obiektem. Chcemy, żeby wypowiedzieli się na temat jego wykorzystania i konserwacji oraz wydarzeń, jakie się tam odbywały - wyjaśnia. Na przesłuchanie wezwany będzie też powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.
- Myślę, że do końca grudnia lub na początku stycznia będzie można ustalić, jakich specjalności biegli będą nam potrzebni - spodziewa się Nowak. Przyznaje, że do czasu przeprowadzenia oględzin miasto nie powinno prowadzić prac na terenie obiektu, bo ekspertyzy biegłych mają m.in. pomóc w ustaleniu, czy błędy popełniono na etapie projektowania, wykonawstwa, czy też eksploatacji obiektu.
Śledczy nikomu na razie nie postawili zarzutów.
Reklama

Komentarze