Radzyń Podlaski. Do radzyńskiego sądu trafił wniosek o ukaranie Teresy Hałas, organizatorki akcji protestacyjnej NSZZ Rolników Indywidualnych \"Solidarność” przeciwko obecnej polityce rolnej rządu oraz sprowadzaniu do kraju mięsa z rakotwórczymi dioksynami.
(pim)
07.04.2011 17:11
Przypomnijmy. 7 marca podczas manifestacji, kilka osób podpaliło przed wejściem do starostwa słomianą kukłę podpisaną \"Liberał” i mającą symbolizować Marka Sawickiego, ministra rolnictwa. Palone ze słomą sztuczne tkaniny wtopiły się w płytki chodnikowe. Starosta radzyński powiadomił policję o zaśmieceniu chodnika.
Radzyńscy policjanci usiłowali ustalić osoby, które spaliły kukłę i zaśmieciły chodnik, jednak bez powodzenia. W tej sytuacji skierowali do sądu wniosek o ukaranie za zaśmiecanie chodnika Teresy Hałas, przewodniczącej Rady Wojewódzkiej NSZZ RI \"Solidarność” w Lublinie. Zgodnie z kodeksem wykroczeń, za ten czyn grozi kara grzywny do 500 złotych lub kara nagany.
Teresa Hałas mówi, że jest zaskoczona tym finałem sprawy.
– Ja nie zanieczyściłam chodnika. Nie wiem, kto spalił kukłę, bo podczas jej palenia weszłam z petycją do starosty. Kukła symbolizowała \"liberała”, a nie ministra. Policjanci nie udostępnili mi wniosku pana starosty o ukaranie. Sprawy zaszły daleko. Stały się polityczne. Będziemy się bronić w sądzie. Pomogą mi władze krajowe związku – zapowiada Hałas.
Dodaje, że na razie jednak koncentruje się na zbieraniu produktów żywnościowych na paczki świąteczne dla parafian z Gródka Jagiellońskiego na Ukrainie.
Komentarze