Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Stal - Lublinianka 3:0, wyniki pozostałych niedzielnych spotkań

Stal Kraśnik zasłużenie wygrała z Lublinianką, choć wynik 3:0 to chyba zbyt wysoki wymiar kary. Goście stworzyli sobie kilka bardzo dobrych sytuacji, ale znowu mieli kłopoty ze skierowaniem piłki do bramki.
Niedzielne spotkanie znakomicie rozpoczęło się dla podopiecznych Anatolija Ławryszyna. Juz w 2 min wynik otworzył Daniel Szewc. – Niektórzy piłkarze pomyśleli chyba, że równie łatwo będzie przez cały mecz. Ale nie było – stwierdził Jacek Nowoświatłowski, kierownik Stali. W 7 min Lublinianka miała świetną okazję do wyrównania, lecz Łukasz Sobiech trafił w stojącego tuż przed linią obrońcę gospodarzy. Sześć minut później w polu karnym faulowany był Łukasz Gromba. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany, ale uderzył w sposób sygnalizowany i Marcin Mańka zdołał odbić piłkę. Po przerwie doskonałe sytuacje zmarnowali także Stefan Kucharzewski, który z 5 m trafił głową w słupek oraz Gromba. W rewanżu zaatakowali gospodarze i Lubliniankę dwukrotnie skarcił Grzegorz Leziak. Jeden z najmłodszych zawodników na boisku pokonał Marcina Zapała w 59 i 87 min. W "zielono-biało-czerwonych” barwach piętnaście minut rozegrał Mateusz Chmielnicki, który wrócił do Lublinianki ze Stali Poniatowa. – Myśleliśmy, że Mateusz nie będzie grał w tej rundzie z powodu operacji, która czekała go w najbliższych dniach. Ostatecznie zabieg został jednak przełożony, więc Chmielnicki wrócił na boisku. Ma jeszcze spore zaległości i w najbliższych dniach będzie musiał mocno pracować, żeby je nadrobić – powiedział Zbigniew Grzesiak, szkoleniowiec Lublinianki. Stal Kraśnik – Lublinianka Lublin 3:0 (1:0) Bramki: Szewc (2), Leziak (59, 87). Stal: Mańka – Prasnal, Pietroń, Sawczuk, Wojtysiak, Pacek (46 Leziak), Puktaradze (88 Banach), Nowak, Dydo (46 Ręba), Szewc (85 Bubiłek), Szczawiński. Lublinianka: Zapał – Paździor (75 M. Chmielnicki), Nogas, R. Chmielnicki, Łysek, Ł. Sobiech, Czułowski (60 Martyniak), S. Kucharzewski, Król (65 Krupski), Borowski (82 Szeląg), Gromba. Żółte kartki: Puktaradze (S) – Ł. Sobiech (L). Sędziował: Grzegorz Kasiura. Widzów: 300. Huczwa Tyszowce przegrała ze Startem Krasnystaw 1:2, choć do przerwy prowadziła 1:0. Kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Piłsudskiego obejrzeli dwie zupełnie różne połowy. W pierwszej dominowali goście, w drugiej do głosu doszli gospodarze. W 18 min Huczwę na prowadzenie wyprowadził Mateusz Rejs. Młody napastnik, po zgraniu piłki przez Pawła Maliszewskiego, znalazł się sam przed Sławomirem Ryciem i mocnym uderzeniem skierował piłkę do siatki. "Biało-zieloni” mieli też kilka innych sytuacji, ale nie potrafili zamienić ich na gole. Najlepsze zmarnowali Mariusz Cieślik, Stanisław Anioł oraz Norbert Beza. W 49 min do wyrównania doprowadził Daniel Chariasz. W zamieszaniu podbramkowym jeden z obrońców gości wybił piłkę przed pole karne, wprost pod nogi pomocnika Startu, który technicznym uderzeniem przelobował Roberta Dudka. Gospodarze nie poprzestali na tym, ale w dalszym ciągu szukali okazji do podwyższenia rezultatu. Wyprowadzili kilka kontr i po jednej z nich piłkę do bramki wpakował Paweł Klimkiewicz. Odkąd Janusz Mieczkowski objął Start Krasnystaw, "niebiesko-biało-czerwoni” rozegrali cztery spotkania. Wygrali aż trzy z nich, dzięki czemu dogonili już prawie czołową szóstkę. Były szkoleniowiec rezerw Górnika Łęczna odmienił zespół Startu. – To cały czas ci sami młodzi i ambitni chłopcy, którzy przegrali z nami jesienią 0:6. Tyle, że teraz nie biegają już bez sensu. W ich poczynaniach widać rękę nowego trenera – stwierdził Jacek Paszkiewicz, trener Huczwy. Start Krasnystaw – Huczwa Tyszowce 2:1 (0:1) Bramki: Chariasz (49), Klimkiewicz (77) – Rejs (18). Start: Ryć – Sz. Sawa, Dowhoszyja, Gutowski, Banaszkiewicz (55 Szostak), Bielak, Chariasz, K. Sawa, Szponar (45 Klimkiewicz), Suduł (87 Psiuk), Sadowski Huczwa: Dudek – Anioł, Orzechowski, Beza (57 Hałasa), Rejs, Cieślik, Mruk, Radecki (64 Błaszczuk), Somik, Paweł Maliszewski (74 Droździel), Późniak (54 Czernoba). Żółte kartki: Sadowski, Bielak (S). Sędziował: Artur Krasowski. Widzów: 300. Dwernicki Stoczek Łukowski był bardzo blisko zdobycia pierwszych punktów w rundzie wiosennej. Podopieczni Tomasza Bareja nieznacznie, 1:2 przegrali z Włodawianką. Dogodne sytuacje dla gospodarzy zmarnowali Damian Aluchnia (trafił w poprzeczkę), Michał Osiak (przestrzelił w sytuacji sam na sam) oraz Bartłomiej Kowalski (uderzył w słupek). Orlęta Łuków – Lewart Lubartów 0:0 Orlęta: Lisiewicz –Wysokiński, Bulak, Szewczak, Gryczka, Matuszewski, Skrzymowski (46 Kierych), Buga, Gaj, Botwina (60 Wróbel), Kiryło (60 Purzycki). Lewart: Wilkołek – Jezior, Mitura, Białacki, Pszczoła, Korzeniowski (71 Zagajski), Gutek, Birski, Bielak, Kosmala (83 Woźniak), Latek. Żółte kartki: Skrzymowski (O) – Kosmala (L). Sędziował: Piotr Wasyluk. Widzów: 200. Unia Bełżyce – Sparta Rejowiec Fabryczny 0:2 (0:0) Bramki: Kiejda (60), Ziarkowski (87). Unia: Rumiński – Iwaniak, Piwowarski, Jarzynka, Jezierski (55 Gołociński), Wawer, Sidor, Winiarski, Gałkowski (70 Wołowski), Cioch, Bielak. Sparta: Mazur – T. Adamiec, Machnikowski, Kister, Rutkowski, Rasiński (67 Prześniak), Bodys, Szostak (90 Pawelec), Kucharski, Ł. Kiejda (87 Góra), Ziarkowski. Żółte kartki: Piwowarski, Wawer (U). Sędziował: Grzegorz Jakuszko. Widzów: 100. Dwernicki Stoczek Łukowski – Włodawianka Włodawa 1:2 (0:1) Bramki: Aluchnia (90) – Chaciówka (20), Kruk (85). Dwernicki: Dynek – Zagrodzki (62 Lisiewicz), Konieczny, Moreń, Sudowski, Dróżdż, Kowalski, Trojanek (60 Dawidek), Aluchnia, Krukow (85 Kozieł), Osiak (75 Szczepanik). Włodawianka: Wereszczyński – Roczon, Więcaszek, Mossurec, Zdolski, Musz, Nielipiuk, Gołąb (75 Soroka), Borys (72 Kruk), Smolik (70 Flis), Chaciówka. Żółte kartki: Kowalski (D) – Chaciówka (W). Sędziował: Łukasz Woliński. Widzów: 50.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama