Trener GKS Bogdanki II Mirosław Kosowski po środowej porażce z Avią Świdnik zdecydował się na sporo zmian w wyjściowym składzie swojej drużyny.
(lukisz)
17.04.2011 20:25
Niestety te roszady nie pomogły "zielono-czarnym” w odniesieniu pierwszego zwycięstwa w rundzie wiosennej. Łęcznianie przegrali w niedzielę z wiceliderem tabeli III ligi Izolatorem Boguchwała 0:2.
W pierwszej połowie nieco więcej z gry byli jednak gospodarze i to oni byli odrobinę groźniejsi. W 10 min ładną akcję prawą strona przeprowadził Tomasz Ryczek, który podał do Damiana Kwiatkowskiego, ale ten uderzył tuż obok słupka. Kilka chwil później odpowiedzieli gracze Grzegorza Opalińskiego.
W dobrej sytuacji znalazł się Tomasz Płonka, ale Jakub Giertl zdecydował się na odważne wyjście i rzucił się napastnikowi rywali pod nogi przy okazji wygarniając mu piłkę.
Na uwagę przed przerwą zasługiwała jeszcze okazja Daniela Krakiewicza. Popularny "Krakers” uderzył z powietrza z około 30 m, a golkiper Izolatora z najwyższym trudem końcami palców odbił piłkę.
W drugiej połowie role się odwróciły, bo przyjezdni przejęli inicjatywę i szybko wyszli na prowadzenie. Już 5 min po wznowieniu gry długie podanie kolegów wykorzystał Płonka, który przejął piłkę i stanął oko w oko z Giertlem, po czym bez problemów trafił na 1:0.
Kilkanaście minut po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Marek Czopko przyłożył tylko głowę i było już 2:0. Po chwili Izolator mógł zadać gospodarzom kolejny cios, ale Maciej Porada zmarnował "setkę”.
W drugiej odsłonie miejscowi mieli tak naprawdę jedną okazję, ale w dobrej sytuacji nie popisał się rezerwowy Kamil Stachyra.
GKS Bogdanka II – Izolator Boguchwała 0:2 (0:0)
Bramka: Płonka (50), Czopko (65).
GKS: Giertl – Jabłoński, Pielach, Mroziński, Żukowski, Ryczek (52 Zuber), Pawelec (71 Tymosiak), Zagurskas, Michalak, Krakiewicz (71 Kłyk), Kwiatkowski (52 Stachyra).
Izolator: Pawlus – Kopiec, Woźniak, Czopko, Krzak, Bereś (90 Wiącek), Sierżęga (81 Litun), Domin, Skiba (55 Cupryś), Karwat (63 Porada), Płonka.
Żółte kartki: Zagruskas, Pawelec – Krzak, Cupryś, Płonka.
Sędziował: Robert Podlecki (Lublin). Widzów: 100.
Przedłużają swoje nadzieje na utrzymanie piłkarze Stali Poniatowa. Podopieczni trenera Tomasza Jasika wczoraj zremisowali na wyjeździe ze Stalą Mielec 0:0.
W przypadku porażki "żółto-niebiescy” traciliby do niedzielnych rywali aż 10 punktów.
W pierwszej połowie najlepszą sytuację mieli goście.
Karol Czajka zdecydował się na indywidualną akcję i z łatwością minął trzech rywali, po czym znalazł się sam przed bramkarzem rywali. Niestety zamiast "poszukać” długiego rogu uderzył prosto w golkipera mielczan.
Ogólnie mecz nie był wielkim widowiskiem i toczył się przede wszystkim w środku boiska. Co więcej przed przerwą miejscowi nie mogli pochwalić się żadną klarowną okazję na gola.
Po zmianie stron niezłą okazję po stronie "żółto-niebieskich” miał Michał Czarnecki. Gracz z Poniatowej zdecydował się na strzał z kilkunastu metrów, ale świetnie zachował się bramkarz miejscowych i przeniósł piłkę nad poprzeczką. Końcówka należała już zdecydowanie do ekipy z Mielca.
Podopieczni trenera Tomasza Tułacza, co i rusz wrzucali piłkę w pole karne rywali, ale nie potrafili na poważnie zagrozić bramce Karola Kurzępy.
– Szkoda, że nie udało się zdobyć chociaż jednego gola, bo to mocno poprawiłoby naszą sytuację w tabeli. Przez całe spotkanie odpieraliśmy ataki przeciwników i próbowaliśmy odgryzać się kontrami. Końcowe 20 minut to już jednak dominacja Stali, która zepchnęła nas do defensywy.
W zasadzie grali jednak wyłącznie na aferę i Karol Kurzępa nie miał zbyt wiele pracy. Czy ten remis przedłuża nasze szanse na utrzymanie? Na pewno tak. Przy okazji pomagamy też drużynom z naszego regionu, bo odbieramy punkty rywalom Chełmianki i GKS Bogdanki II, którzy też walczą o utrzymanie – mówi trener Tomasz Jasik.
Stal Mielec – Stal Poniatowa 0:0
Poniatowa: Kurzępa – Walęciuk, Frąc, Krasnowski, Czajka (85 Zieliński), Czarnecki (90 Węgorowski), Boniaszczuk, Farotimi, Olchawski, Wyroślak (67 Miazga), Pietras (77 Chruściński).
Żółte kartki: Olchawski, Kurzępa (Stal Poniatowa).
Sędziował: Tomasz Jagieła (Krosno). Widzów: 250.
Komentarze