Orlęta Radzyń Podlaski miały wygrać wszystkie spotkania w rundzie wiosennej, a tymczasem straciły już pięć punktów. W niedzielę podopieczni Rafała Wójcika po raz pierwszy w tym sezonie nie wygrali u siebie.
MICHAŁ BECZEK
17.04.2011 21:41
Podczas derbów w Radzyniu Podlaskim walka trwała na całego. W zielonym stroju strzelec bramki dla go
Pewnym usprawiedliwieniem dla lidera czwartoligowych rozgrywek jest fakt, że porażka i remis przypadły na mecze z innymi zespołami z czołówki, Stalą Kraśnik i Orlętami Łuków.
Niedzielne spotkanie lepiej rozpoczęli goście. Już w 1 i 5 min stworzyli sobie okazje do objęcia prowadzenia, ale za każdym razem dobrze bronił Krzysztof Stężała. Dziesięć minut później po raz pierwszy groźnie zaatakowali podopieczni Rafała Wójcika i od razu zdobyli bramkę.
Włodzimierz Lisiewicz nie miał nic do powiedzenia przy kapitalnym uderzeniu z wolnego Łukasza Kępy.
Piłkarze z Łukowa wzięli się do odrabiania strat i w 34 min powinni strzelić gola. Po podaniu Michała Botwiny sam przed Stężałą stanął Artur Gaj, ale z ośmiu metrów posłał piłkę nad bramkę.
Trzy minuty później Gaj był faulowany w polu karnym. W obowiązku trafiania do siatki przeciwników wyręczył go Sylwester Buga, który zdobył gola z "jedenastki". Więcej bramek nie padło, choć obie drużyny stworzyły sobie jeszcze kilka dogodnych okazji.
Do składu lidera powrócił po kontuzji Marek Piotrowicz. Niestety, nie był to udany come back. W 41 min były zawodnik Motoru Lublin i Hetmana Zamość musiał opuścić murawę z powodu kolejnego urazu.
Jeszcze wcześniej kontuzji doznał Dariusz Ptaszyński, którego zastąpił Marek Leszkiewicz, a Rafał Borysiuk dograł do końca z potłuczoną stopą tylko dlatego, że trener Wójcik wcześniej wykorzystał już wszystkie zmiany.
– To jest jakieś fatum! Kontuzje bardzo pokrzyżowały nam szyki. Szczególnie w ofensywie. Marek i Rafał to piłkarze, którzy robią różnicę. Bez nich grało nam się zdecydowanie gorzej – stwierdził szkoleniowiec zespołu z Radzynia Podlaskiego.
Niedzielne spotkanie, jak na derby przystało, było bardzo zacięte. Prowadzący te zawody Erwin Paterek pokazał aż osiem żółtych kartek i jedną czerwoną. Kolorowo było także na trybunach. Spotkanie obejrzało 1200 kibiców, w tym 150 z Łukowa. – Oby wszystkie derby przebiegały w takiej atmosferze – skwitował trener Wójcik.
Orlęta Radzyń Podlaski – Orlęta Łuków 1:1 (0:0)
Bramki: Ł. Kępa (15) – Buga (37).
Orlęta R: Stężała – K. Kępa (46 Kazubski), Nowik, Kuśmirek, Koczkodaj, Ptaszyński (34 Leszkiewicz), Borysiuk, Pliszka, Piotrowicz (41 Czarnecki), Ł. Kępa (60 Zmorzyński), Puła.
Orlęta Ł: Lisiewicz – Szewczak, Bulak, Izdebski, Szlaski, Kierych, Matuszewski, Buga (90 Fortuna), Botwina (90 Wróbel), Kiryło (85 Purzycki), Gaj (79 Wysokiński).
Żółte kartki: Koczkodaj, Nowik, K. Kępa, Borysiuk, Zmorzyński, Leszkiewicz (R) – Matuszewski, Szlaski (Ł).
Czerwona kartka: Matuszewski (Ł) w 75 min za drugą żółtą. Sędziował: Erwin Paterek. Widzów: 1200.
Miała być ładna gra i przełamanie, a tymczasem Huczwa Tyszowce przegrała już trzecie spotkanie z rzędu. I to po raz kolejny 1:2.
Huczwa Tyszowce – Wieniawa Lublin 1:2 (1:1)
Bramki: Droździel (9) – Popajewski (19), Wójcik (78).
Huczwa: Wichoć – Jarema, Anioł, Orzechowski (78 Późniak), Joniec, Beza (70 Hałasa), Mruk, Somik, Cieślik, Droździel (65 Pawlenko), Paweł Maliszewski (60 Iwanicki).
Wieniawa: Zdunek – Ręba (43 Puszka), Kusyk, Boniaszczuk, Borowiński, Ścibior (88 R Baran), Mazurek, Pietrzak (75 A. Sadowski), Popajewski, Wójcik, Majewski (72 P. Baran).
Żółte kartki: Jarema (H) – Ręba, Puszka, Popajewski (W). Czerwone kartki: Puszka (W) w 88 min za drugą żółtą.
Sędziował: Krzysztof Hordejuk. Widzów: 300.
Odkąd Grzegorz Białek został trenerem Lewartu Lubartów, gra zespołu znacznie się potrafiła. Tak wysokiego zwycięstwa ze Startem Krasnystaw mało kto się jednak spodziewał. Gospodarze zagrali jednak bardzo dobrze i pokonali zespół z Krasnegostawu aż 4:0.
Lewart Lubartów – Start Krasnystaw 4:0 (1:0)
Bramki: Pożak (24), Gutek (51), Korzeniowski (77), Kosmala (80).
Lewart: Wilkołek – Jezior (80 Woźniak), Mitura, Białacki, Pszczoła, Bielak, Mitaszka, Birski (75 Korzeniowski), Pożak (78 Szysiak), Kosmala, Gutek.
Start: Ryć – Sz. Sawa, Dowhoszyja, Gutowski, Bielak, Szostak (50 Banasiak), K. Sawa, Chariasz, Szponar (70 Psiuk), Klimkiewicz, Sadowski.
Żółte kartki: Sadowski, Sz. Sawa (S). Sędziował: Leszek Kurowski. Widzów: 300.
Komentarze