To co nie udawało się przez poprzednie trzy lata, może wyjść w tym sezonie. Alfę Bank Spółdzielczy dzieli już tylko krok od awansu do ekstraklasy. W sobotę podopieczni Dariusza Wierzchowskiego wygrali na wyjeździe 7:3 z drużyną MOKS Słoneczny Stok Białystok. To duża zaliczka przed środowym rewanżem.
(ogor)
19.04.2011 22:57
Marcin Czerniawski jeszcze dwa lata temu grał w ekstraklasie i reprezentował klub z Białegostoku
(
Jednym z bohaterów pierwszego spotkania był Marcin Czerniawski, który zdobył komplet punktów. W dodatku popularny "Czarny” mieszka i trenuje w Białymstoku.
– Gdybyśmy wygrali 10:0, to moglibyśmy mówić, że nasz awans jest już pewny. A tak przed rewanżem możemy najwyżej twierdzić, że wywalczyliśmy solidną zaliczkę – uważa zawodnik. – Jeszcze nie postawiliśmy kropki nad "i”.
Baraże rządzą się swoimi prawami i wszystko jest w nich możliwe. Po pierwszym spotkaniu jesteśmy faworytem i zrobimy wszystko, aby nie dopuścić do niespodzianki. Czekamy z utęsknieniem ma drugi mecz, aby szczęśliwie zakończyć trudny i wyczerpujący sezon.
Znam doskonale chłopaków z Białegostoku, bo na co dzień razem trenujemy. Nie mamy przed sobą żadnych tajemnic, więc element zaskoczenia został wykluczony.
Na zimne woli też dmuchać trener Alfy Dariusz Wierzchowski. – W środę nie szykujemy fety, bo nie chcemy zapeszyć – mówi szkoleniowiec.
– Mamy duże szanse awansu, ale trudno mówić o zwycięstwie przed meczem. Lepiej nie przygotowywać się na święto, które w ogóle może nie nadejść.
Komentarze