Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Speedway Wanda Kraków – Lubelski Węgiel KMŻ 54:36

To był prawdziwy lany poniedziałek dla żużlowców Lubelskiego Węgla KMŻ. Wanda Kraków rozgromiła na własnym torze drużynę Rafała Wilka aż 54:36. Goście zaprezentowali się fatalnie, w całym spotkaniu nie wygrali ani jednego biegu.
Poza Pawłem Miesiącem i Tyrone\'m Proctorem pozostali zawodnicy gości zawiedli na całej linii. Kibice "Koziołków” wybrali się do Krakowa z przekonaniem, że ich pupile zrehabilitują się za kiepski występ z Kaskadem Równe, który wygrali zaledwie 47:43. Niestety obejrzeli coś zupełnie innego. W pierwszym biegu triumfował Christian Ago przed Tyronem Proctorem, Sławomirem Pysznym i Zbigniewem Sucheckim. W efekcie gospodarze objęli prowadzenie 4:2 i nie oglądali się już za siebie. Z każdym kolejnym wyścigiem przewaga Wandy rosła. Po pięciu biegach miejscowi prowadzili już 19:11. W efekcie trener Wilk zdecydował się na rezerwę taktyczną – Karol Baran zastąpił Pontusa Aspgrena, ale lublinianom wcale nie wyszło to na dobre. Popularny "Carlos” przywiózł tylko jedno "oczko”, a że Paweł Miesiąc zaliczył upadek na długim łuku pięć punktów do swojego konta dopisała ekipa z Krakowa. I zamiast zniwelować stratę do przeciwników, KMŻ przegrywał jeszcze wyżej. Kiedy wydawało się, że gorzej być już nie może Sławomir Pyszny i Jozsef Tabaka wygrali z osamotnionym Baranem i zrobiło się aż 29:13. Kolejne roszady w składzie "Koziołków” także nie przynosiły rezultatów. Najpierw w ósmym wyścigu Miesiąc zastąpił bezproduktywnego Sucheckiego, ale minął linię mety na drugiej pozycji. W biegu numer dziesięć drugą szansę dostał debiutujący w barwach "Koziołków” Josh Auty. Podobnie, jak w swojej pierwszej próbie nie zdobył jednak ani jednego punktu. Zwycięstwo gospodarzy kontuzją okupił Tabaka. Węgier w trzynastym wyścigu zaliczył groźny upadek i ostatecznie 22-latek został odwieziony karetką do szpitala z podejrzeniem urazu obojczyka. Długa przerwa w zawodach także nie pomogła jednak żużlowcom trenera Wilka. W ostatnim biegu goście mieli szansę na pierwsze zwycięstwo, ale Kenni Larsen wyprzedził na dystansie Proctora i wyścig zakończył się remisem 3:3, a całe spotkanie wysokim zwycięstwem Wandy. SKŁADY I PUNKTY Wanda: Pyszny 9 (1,3,2,0,3), Larsen 11+2 (1,3,1*,3,2,1*), Tabaka 8+2 (3,2*,2*,1,w), Korneliussen 17 (3,3,3,3,3,2), Konsek 1+1 (1*,0,w), Ago 8 (3,2,2,1,d). LW KMŻ: Proctor 9 (2,1,1,3,2,0), Suchecki (0,0,2,2), Miesiąc 11+1 (2,w,2,3,1*,3), Aspgren 0 (0,0), Baran 7+2 (1*,1,1,2,1,1*), Łukaszewski 5 (3,2,w,0), Auty 0 (d,0).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama