ROZMOWA Z Rafałem Wilkiem, trenerem Lubelskiego Węgla KMŻ
25.04.2011 23:44
• Co było głównym powodem wysokiej porażki Lubelskiego Węgla KMŻ w Krakowie?
– Po prostu mieliśmy zaledwie dwóch zawodników, którzy punktowali: Pawła Miesiąca i Tyrone\'a Proctora. Można jeszcze do tego dodać juniora Mateusza Łukaszewskiego, który pokazał się z dobrej strony. Reszta pojechała zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Porażki się zdarzają, ale nie można przegrywać w takim stylu, bo zaprezentowaliśmy się naprawdę bardzo słabo. Nie ma też sensu zwalać winy na tor. Innym problemem jest za to sprzęt, bo na razie nie widać, żeby zawodnicy zainwestowali w nowy.
• Czy decyzja o odsunięciu od składu Mariusza Puszakowskiego nie była zbyt pochopna?
– Na razie ciężko powiedzieć. Ogranicza nas w dużym stopniu KSM i dlatego musieliśmy trochę pokombinować ze składem. Teraz jednak pierwszy w kolejce do odsunięcia jest chyba Karol Baran, bo w spotkaniu z Wandą Kraków przywoził nam praktycznie same jedynki.
• Kiepsko spisali się również Zbigniew Suchecki i Josh Auty...
– Taki występ tego pierwszego na pewno nie może się już powtórzyć. Nie wyobrażam sobie, żeby taki zawodnik nie potrafił porządnie zapunktować w II lidze. Mam nadzieję, że w następnych meczach będzie już lepiej. Jeżeli chodzi o Anglika to ciężko wyrokować. Liczymy, że w najbliższym czasie pojawi się u nas na treningach i oswoi się nieco z torami w Polsce.
• Najjaśniejszym punktem był za to Paweł Miesiąc...
– Zdecydowanie. Paweł bardzo dobrze radził sobie już podczas sparingów i widać, że będziemy mieli z niego dużą pociechę. Nie mam też większych zastrzeżeń do Tyrone\'a Proctora. Tak, jak mówiłem tylko na tą dwójkę mogliśmy liczyć w poniedziałek w Krakowie. Mamy ambitny cel i duże ambicje, ale potrzebujemy większej liczby punktów od naszych liderów z poprzedniego sezonu.
• Czy w związku z wysoką porażką w Krakowie zarządzi pan jakieś dodatkowe treningi?
– Dodatkowe nie. Po prostu spotykamy się w czwartek i piątek i spróbujemy sprowadzić na zajęcia zagranicznych zawodników. Chociażby Proctor mówił, że chce przyjechać na trening do Lublina. Zobaczymy, czy uda się go sprowadzić już w tym tygodniu.
• Planuje pan duże zmiany przed kolejnym spotkaniem ligowym?
– Wszystko okaże się po treningach. To na nich ustalimy skład na następne zawody.
Komentarze