Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Stal Kraśnik ponownie w finansowych tarapatach

Już nie tylko Orlęta Radzyń Podlaski, ale również Stal Kraśnik powoli mogą szykować się do fetowania awansu do trzeciej ligi.
Stal Kraśnik ponownie w finansowych tarapatach
Piłkarze Stali Kraśnik wygrali wiosną z Orlętami Radzyń Podlaski i Orlętami Łuków, ale z powodu kłop
Choć do końca sezonu pozostało jeszcze dziesięć kolejek, to podopieczni Anatolija Ławryszyna, dzięki wyjazdowemu zwycięstwu z Orlętami Łuków 2:1, mają już aż sześć punktów przewagi nad głównym rywalem. – Pod względem sportowym faktycznie jest dobrze. Wygraliśmy dwa bardzo ważne mecze (z Orlętami Radzyń Podlaski i Orlętami Łuków – red.) i znaleźliśmy się w komfortowej sytuacji. Ale na mówienie, że jesteśmy już w trzeciej lidze jest jeszcze za wcześnie – twierdzi trener Ławryszyn. Tym bardziej, że pod względem organizacyjnym dzieje się znacznie gorzej. Wracają problemy finansowe, które mieliśmy w przerwie zimowej. Niektórzy zawodnicy nie dostają wypłat już od trzech miesięcy – informuje szkoleniowiec. Istnieje nawet ryzyko, że piłkarze Stali nie wyjdą na ligowy mecz z Orionem Niedrzwica Duża, który został zaplanowany na najbliższą sobotę. – Mamy już dość. Co tydzień działacze zapewniają, że dostaniemy pieniądze i ... na obietnicach się kończy – mówi Damian Pietroń, piłkarz "żółto-niebieskich”. – Jeżeli w tym tygodniu na nasze konta nie trafią wreszcie należne nam środki, nie zagramy z Orionem. My swoje zrobiliśmy na boisku. Teraz pora, aby wykazał się zarząd – twierdzi wychowanek Stali. – Będzie ciężko, bo jesteśmy uzależnieni od radnych. Dopóki nie dostaniemy dotacji, nie możemy nic zrobić – tłumaczy Artur Rydzewski, prezes zespołu z Kraśnika. – Pieniądze od miasta powinny od wtorku być już na naszym koncie, ale przez błąd jednego z członków zarządu, ten proces ciągle się wydłuża. Okazało się, że wbrew temu, co twierdziła osoba odpowiedzialna za statut klubu, nie wszystko było w nim w porządku. Chodzi o kilka błahostek, które nie mają co prawda wielkiego znaczenia dla funkcjonowania Stali, ale są ważne ze względów formalnych. Musimy jak najszybciej poprawić te błędy i dopiero wtedy będziemy mogli otrzymać pieniądze z miasta. A grunt zaczyna palić się nam pod nogami. Dotychczas otrzymywaliśmy się głównie ze środków przekazywanych nam przez sponsorów i transferu Pawła Zięby do GKS Bełchatów, ale prawie wszystko już wydaliśmy – kończy prezes Rydzewski. WALKOWER DLA ROZTOCZA Zgodnie z przewidywaniami, Lubelski Związek Piłki Nożnej zweryfikował wynik spotkania Roztocza Szczebrzeszyn z Dwernickim Stoczek Łukowski jako walkower dla gospodarzy. – Mieliśmy trochę pecha, bo nałożyło się kilka problemów. Trzech chłopaków złapało kontuzje w rozgrywkach szkolnych, a kilku pozostałych rodzice zabrali na święta do domów. Dlatego zadzwoniliśmy do Szczebrzeszyna i poinformowaliśmy, że nie przyjedziemy na mecz – wyjaśnił Tomasz Barej, szkoleniowiec Dwernickiego. Dzięki trzem punktom, Roztocze "przeskoczyło” Orion oraz Janowiankę Janów Lubelski i awansowało na dwunaste miejsce w ligowej tabeli. Dwernicki nadal pozostaje piętnasty i wyprzedza jedynie Huragan Międzyrzec Podlaski, który wycofał się z rozgrywek.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama