Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Monitoring w Białej Podlaskiej: Kamer wciąż brak

W mieście konieczny jest monitoring. -- Szczególnie w rejonach najbardziej zagrożonych przestępczością oraz okolicach lokali i ciągów handlowych – nie mają wątpliwości policjanci.
Monitoring w Białej Podlaskiej: Kamer wciąż brak
Gdyby w mieście działał monitoring, być może udałoby się schwytać sprawcę podpalenia kolektury LOTTO
W minioną sobotę w okolicy bialskiego dworca PKS bezkarnie grasował podpalacz. Podpalił cztery drewniane budynki gospodarcze, kolekturę LOTTO oraz trzy deski sedesowe w szalecie miejskim. Na forum Dziennika Wschodniego ~alonzo~ przypomnina \"a monitoringu wciąż brak ....”. Jarosław Janicki z bialskiej policji potwierdza, że w mieście potrzebny jest monitoring. – Mógłby ułatwić obserwowanie rejonów najbardziej zagrożonych przestępczością. Dzięki niemu można byłoby wykryć sprawców wielu przestępstw. Kamery na ulicach działałyby też prewencyjnie – zauważa Janicki. Przyznaje, że policja korzysta z monitoringów należących do różnych firm, ale brakuje systemu miejskiego. Podobnego zdania jest komendant bialskiej Straży Miejskiej. Podkreśla, że od lat jest zwolennikiem stworzenia miejskiego monitoringu. – Czekamy z niecierpliwością. Na razie są zamontowane dwie kamery na pl. Wolności, ale straż nie ma nawet podglądu. Te kamery nie mają możliwości przechowywania zapisu przez 20–60 dni – wyjaśnia Artur Żukowski. Radni bardzo krytycznie oceniają odkładaną od wielu lat budowę monitoringu. Przypominają, że za ponad 7 mln zł został zrealizowany unijny projekt \"e-Miasto”. Powstała miejska światłowodowa sieć szerokopasmowa, która może doskonale służyć do podłączenia kamer. Radny Michał Litwiniuk (PO) przyznaje, że trzeba w końcu spytać władze miasta czy nie mogą, czy nie chcą stworzyć monitoringu. – Nawet ze sporych środków na przeciwdziałanie alkoholizmowi i innym patologiom można byłoby częściowo sfinansować kamery – proponuje radny Litwiniuk i zapowiada, że do tematu powróci na komisji samorządowej. Dariusz Stefaniuk (PiS), wiceprzewodniczący Rady Miasta, też się dziwi, dlaczego po stworzeniu sieci światłowodowej nie założono monitoringu. – Brak ulicznych kamer to porażka prezydenta – mówi Stefaniuk. – Pamiętamy o monitoringu – zapewnia Renata Szwed, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta. – Liczymy na pozyskanie na ten cel funduszy zewnętrznych. Wprowadzenie monitoringu będzie częścią projektu rewitalizacji miasta. Właśnie trwa jego ocena. Bialczanin Grzegorz Szupiluk przyznaje, że monitoring miejski powinien powstać jak najszybciej. – Najbardziej potrzebny jest na centralnym pl. Wolności oraz w okolicach klubów obleganych przez młodzież. Wtedy może mniej by było wandalizmu – ma nadzieję.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama