Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Orlęta Radzyń - Lewart Lubartów 1:2, niedzielne wyniki IV ligi

Orlęta Radzyń Podlaski po słabym spotkaniu przegrały z Lewartem Lubartów 1:2. Bohaterem gości został Łukasz Mitaszka, który kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego zapewnił trzy punkty swojemu zespołowi.
Chociaż gospodarze przystępowali do meczu jako zdecydowani faworyci, to goście jako pierwsi stworzyli sobie dogodną okazję do zdobycia gola. W 5 min po błędzie Erwina Nowika sam przed Krzysztofem Stężałą stanął Jarosław Bielak, ale golkiper Orląt wyszedł z tego pojedynku obronną ręką. Cztery minuty później bliski trafienia do siatki rywali był Maciej Jezior, ale po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, uderzył głową nad poprzeczką. Orlęta odpowiedziały w 15 min. Po dośrodkowaniu Łukasza Kępy, Dariusz Ptaszyński nie zdołał jednak pokonać Michała Wilkołka. W 36 min gospodarze zdobyli bramkę. Mateusz Puła zwodem minął obrońcę gości i ładnym uderzeniem pod poprzeczkę wyprowadził Orlęta na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Lewart mógł wyrównać, ale po uderzeniu Łukasza Mitaszki z 30 m, świetną interwencją popisał się Stężała. Co nie udało się w pierwszej połowie, udało się w drugiej. W 60 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Andrzeja Gutka, celnym strzałem głową popisał się Jezior. Cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, doszło do prawdziwej sensacji. Efektownym uderzeniem z rzutu wolnego z 25 m popisał się Łukasz Mitaszka, a Stężała wzrokiem odprowadził piłkę do bramki. W 92 min goście mogli jeszcze powiększyć rozmiary zwycięstwa. Po podaniu od Gutka sam przed Stężałą znalazł się Marek Krzyżanowski, ale golkiper Orląt zdołał uchronić zespół przed stratą gola. W końcówce meczu gospodarze nie wytrzymali nerwowo. W 86 min drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Dariusz Ptaszyński, a pięć minut później z boiska wyleciał Adrian Kozłowski. Lider kończył więc mecz... w dziewiątkę. – W nasze poczynania wkradła się nerwowość i stąd te upomnienia. Choć, moim zdaniem, akurat Adrian został ukarany niesłusznie. Nie mniej jednak, od tak doświadczonych zawodników wymagam, żeby mieli zimne głowy. Nie mogą zachowywać się jak juniorzy – stwierdził Rafał Wójcik, szkoleniowiec Orląt. Lewart to pierwszy zespół, który w tym sezonie zdołał pokonać Orlęta w Radzyniu Podlaskim. – Coś temu liderowi od początku wiosny jakoś nie idzie. A przecież zapowiadali, że wygrają wszystko – śmieje się Tomasz Mitura, kapitan Lewartu. – Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa. Na pewno doda nam wiele pozytywnej energii. Zagraliśmy dzisiaj bardzo skoncentrowani, konsekwentnie realizowaliśmy wszystkie założenia szkoleniowca. Zaprocentowało także ćwiczenie stałych fragmentów gry. Pierwsza bramka padła przecież po rzucie rożnym, a druga po wolnym – przypomina Mitura. Orlęta Radzyń Podlaski – Lewart Lubartów 1:2 (1:0) Bramki: Puła (36) – Jezior (60), Mitaszka (86). Orlęta: Stężała – Kazubski (75 Leszkiewicz), Nowik, Sawczuk (68 Kozłowski), Koczkodaj, Ptaszyński, Borysiuk, Pliszka, Kuśmirek (62 Wej), Ł. Kępa, Puła (46 Zmorzyński). Lewart: Wilkołek – Jezior, Białacki, Mitura, Pszczoła, Pożak (73 Krzyżanowski), Birski, Mitaszka, Kosmala (81 Woźniak), Gutek (92 Szysiak), Bielak (46 Korzeniowski). Żółte kartki: Ptaszyński, Kozłowski, Koczkodaj, Borysiuk (O) – Gutek (L). Czerwone kartki: Ptaszyński (O) w 86 min za drugą żółtą kartkę, Kozłowski (O) w 90 min za dyskusję. Sędziował: Ireneusz Węgrzyn. Widzów: 500.
Włodawianka pokonała na wyjeździe Orlęta Łuków 1:0 i pozbawiła je jakichkolwiek marzeń o awansie do wyższej klasy rozgrywkowej. Podopieczni Roberta Różańskiego tracą już dziewięć punktów do drugiej w tabeli Stali Kraśnik i nie mają praktycznie żadnych szans na promocję. Jedyną bramkę sobotniego meczu zdobył w 30 min Marcin Chaciówka. Pomocnik Włodawianki wykończył składną kontrę całego zespołu i mocnym strzałem z 17 m przy krótkim słupku nie dał Włodzimierzowi Lisiewiczowi najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Gospodarze nie stworzyli sobie ani jednej stuprocentowej sytuacji. W ich poczynaniach nie było widać determinacji i woli walki, więc zasłużenie przegrali. – Przyjechaliśmy do Łukowa po remis, a że udało się wygrać, to wypada się tylko cieszyć – mówi Marek Drob, szkoleniowiec Włodawianki. – Nie zamurowaliśmy się całkiem na własnej połowie, ale próbowaliśmy wypracowywać sobie sytuacje do strzelenia goli. Oczywiście, nie nastawiliśmy się także na prowadzenie gry, bo wiedzieliśmy, że gospodarze są lepsi piłkarsko. Postawiliśmy na kontry i opłaciło się, bo po jednej z nich Marcin Chaciówka zdołał zdobyć zwycięską bramkę – dodaje trener. Za tydzień Włodawianka zagra u siebie z innym zespołem z czołówki, Orlętami Radzyń Podlaski. Podopieczni Marka Droba także w tym spotkaniu nie będą faworytem, ale zrobią z pewnością wszystko, aby sprawić niespodziankę. W niedzielę Lewart Lubartów pokazał, że nie taki lider straszny, jak go malują. Orlęta Łuków – Włodawianka Włodawa 0:1 (0:1) Bramka: Chaciówka (30). Orlęta: Lisiewicz – Szewczak, Izdebski, Szlaski, Wysokiński, Marciniak (65 Wróbel), Matuszewski (60 Kierych), Buga, Kiryło, Botwina, Gaj (75 Purzycki). Włodawianka: Wereszczyński – Roczon, Mossurec, Nielipiuk, Borys, Chaciówka, Soroka, Gołąb, Smolik (85 Flis), Kuczyński (63 Musz), Zdolski (79 Kruk). Żółte kartki: Matuszewski (O) – Borys, Nielipiuk (W). Sędziował: Zbigniew Zych. Widzów: 300. Dwernicki Stoczek Łukowski przegrał u siebie ze Spartą Rejowiec Fabryczny 0:1. Jedyna bramka padła w 87 min. Po strzale z rzutu wolnego Patryka Pawelca, Paweł Zagrodzki musnął piłkę głową, zdejmując ją z rąk bramkarzowi. – W pierwszych minutach przewagę mieli gospodarze, ale później gra się wyrównała. Byliśmy lepsi, lecz zwycięstwo nie przyszło nam łatwo – powiedział wiceprezes Sparty, Stanisław Kiejda. Dwernicki Stoczek Łukowski – Sparta Rejowiec Fabryczny 0:1 (0:0) Bramka: Zagrodzki (87 samobójczą). Dwernicki: Baczewski – Kołodziej, Konieczny, Lisiewicz, Zagrodzki, Dróżdż, Kowalski, Trojanek, Sudowski, Osiak (85 Kozioł), Aluchnia. Sparta: Mazur – Bodys, Sandomirski (68 Kwiatkowski), Rutkowski, Kister, T. Adamiec, Góra (55 Rasiński), Szostak, Psześniak (73 Pawelec), Ł. Kiejda (89 K. Kiejda), Ziarkowski. Żółte kartki: Kowalski, Sudowski, Trojanek, Kołodziej (D) – T. Adamiec, Ziarkowski (S). Czerwona kartka: Kowalski (D) w 90 min za dyskusję. Sędziował: Wojciech Rek. Widzów: 100.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama