Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Nic tylko rodzić \"na terenach nadbużańskich\"

1200 kobiet zostało objęte programem, za który zapłaciły Islandia, Liechtenstein i Norwegia. Fundusz norweski sfinansował też nowoczesny sprzęt i klimatyzację na porodówce w bialskim szpitalu. Wszystko po to, by rodziło się coraz więcej zdrowych dzieci.
We wtorek w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej Monika Andrzejuk urodziła synka Bartusia. – Warunki na porodówce są teraz znakomite. Mam porównanie, bo wcześniej rodziłam tu córeczkę. Pacjentki mają nawet pojedyncze sale i doskonałą opiekę. Poza tym kobiety, które zgłosiły się do programu profilaktycznego, przeszły liczne badania przed i w trakcie ciąży – mówi Monika Andrzejuk z Małaszewicz Dużych. Pod wrażeniem zmodernizowanego traktu porodowego są też ojcowie. – Czuliśmy się komfortowo i bezpiecznie. Widziałem, z jaką uwagą lekarze i pielęgniarki dbają o kobiety – mówi Mariusz Maksymiuk. Twórcą programu, który gruntownie poprawił warunki na porodówce, jest dr n. med. Andrzej Kisiel, ordynator oddziału ginekologiczno- położniczego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej. – Zaniepokoiła nas większa niż w innych rejonach kraju, liczba dzieci z wodogłowiem i rozszczepieniem kręgosłupa. Dotyczy to zwłaszcza rejonu Parczewa, gdzie była kiedyś galwanizernia – mówi Andrzej Kisiel. Dr Kisiel napisał \"Projekt poprawy opieki zdrowotnej nad matką i dzieckiem w podregionie bialskopodlaskim szansą na zwiększenie populacji ludności na terenach nadbużańskich”, na który dostał prawie 2 mln zł z Islandii, Liechtensteinu i Norwegii. Za pieniądze z tzw. funduszu norweskiego udało się zmodernizować trakt porodowy i przeprowadzić działania profilaktyczne. – Wreszcie jest pełna klimatyzacja z odpowiednią temperaturą i wilgotnością powietrza. W upalne dni nie płyną już z ludzi strumienie potu – mówi jeden z lekarzy. Poza tym bialski szpital zakupił nowoczesny sprzęt do wykrywania wad płodów i powikłań u ciężarnych. Warty 2,64 mln zł program właśnie się zakończył. Ordynator przyznaje, że rzeczywiście jest szansa na \"zwiększenie populacji”. W ubiegłym roku w bialskim szpitalu urodziło się o 60 dzieci więcej niż w 2009 r. Z grupy prawie 1200 kobiet, które wzięły udział w programie, w ciążę zaszło 270. Po szczegółowych badaniach, 25 z nich znalazło się w grupie ryzyka. W czterech przypadkach lekarze wykryli patologię płodu. A każdego miesiąca 1–2 u noworodków wykrywali wady serca.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama