Piłkarze Stali Kraśnik nie dostają wypłat od trzech miesięcy. Istniało nawet duże ryzyko, że w ramach protestu nie zagrają z Orionem Niedrzwica. Ostatecznie jednak wyszli na boisko i zwyciężyli 4:0.
MICHAŁ BECZEK
04.05.2011 13:05
Piłkarze Stali Kraśnik zagrali z Orionem pomimo problemów finansowych. Z prawej Łukasz Dziedzic
(J
– Usiedliśmy razem, działacze, trenerzy, zawodnicy i porozmawialiśmy o sytuacji w klubie. Udało się dojść do porozumienia. Wszyscy zrozumieli, dlaczego nie płacimy i dali nam czas na uregulowanie zaległości – twierdzi Artur Rydzewski, prezes Stali.
– Działacze obiecali, że do końca maja wszystkie zaległości zostaną uregulowane. Uwierzyliśmy im, bo rozumiemy, że oni również znaleźli się w ciężkiej sytuacji – mówi kapitan Stali Daniel Szewc.
– Stać nas na jeszcze trochę cierpliwości. Tym bardziej, że my wszyscy chcemy grać. Zależy nam na dobrych wynikach i na awansie do trzeciej ligi. Te mini strajki były po to, aby zwrócić uwagę na to, że w klubie dzieje się źle.
Widzimy jednak, że prezes Rydzewski i Andrzej Pacek z zarządu robią wszystko by było lepiej. Dlatego postanowiliśmy im zaufać – dodaje Szewc.
To jednak nie koniec problemów kraśnickiego klubu. Stal dostała od miasta trzy tygodnie na poprawienie statutu klubu. Dopiero, kiedy to zrobi, będzie mogła otrzymać dotację od miasta.
– Postaramy się naprawić wszystkie błędy jak najszybciej. Zależy nam, żebyśmy jeszcze w tym miesiącu otrzymali zarezerwowane w budżecie pieniądze, bo bez nich nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować – tłumaczy prezes Rydzewski.
W następnym tygodniu Stal zmierzy się na wyjeździe z Janowianką Janów Lubelski. Piłkarze z pewnością wybiegną na boisko, ale w składzie zabraknie Damiana Pietronia, który niedawno przeszedł operację wyrostka robaczkowego.
– Najprawdopodobniej czeka mnie miesiąc przerwy. Mam jednak nadzieję, że jak najszybciej się pozbieram i wrócę do zespołu, aby pomóc kolegom w walce o awans – stwierdził wychowanek Stali.
OTWORZYLI STADION W SZCZEBRZESZYNIE
We wtorek w Szczebrzeszynie oficjalnie otworzono miejski stadion. Podczas imprezy został rozegrany pokazowy mecz oldbojów "czerwono-zielonych” z reprezentacją księży Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, a także wystąpiła Szczebrzeszyńska Kapela Podwórkowa.
Na koniec zaplanowano finał Pucharu Polski okręgu zamojskiego, w którym Roztocze zmierzyło się z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Spotkanie jednak zakończyło się po zamknięciu tego wydania gazety.
Komentarze