Biała Podlaska: Teraz w urzędzie dogadają się migiem
Mieszkańcy posługujący się na co dzień językiem migowym mogą teraz bez trudu porozumieć się z urzędnikiem za pośrednictwem wideotelefonu. Niedługo okaże się, czy urządzenie będzie funkcjonować w urzędzie na stałe.
- 04.05.2011 19:57
– Umożliwiamy głuchoniemym korzystanie z testowanego przez urząd wideotelefonu. Urządzenie umożliwia skontaktowanie niesłyszącego interesanta z tłumaczem języka migowego – wyjaśnia Renata Szwed, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta.
Kiedy do urzędu przychodzi osoba głuchoniema, pracownik za pośrednictwem wideotelefonu łączy się z call center Akustica Med. Tam dyżurują licencjonowani tłumacze. Interesant porozumiewa się z tłumaczem za pomocą języka migowego, a tłumacz przekazuje ustne życzenia głuchoniemego pracownikowi urzędu. Dzięki temu urzędnik nieznający języka migowego może bez przeszkód porozumieć się z osobą głuchoniemą.
Joanna Parafiniuk z Polskiego Związku Głuchych w Białej Podlaskiej, przyznaje, że najczęściej niesłyszący chodzą do urzędów w towarzystwie kogoś z rodziny w charakterze tłumacza. – Część niepełnosprawnych obawia się nowych technologii. Ale od głuchoniemych, którzy już skorzystali z nowinki w Urzędzie Miasta, dowiedziałam się, że są zadowoleni. Trafili na wykwalifikowanych tłumaczy języka migowego. Takie udogodnienie przydałoby się na stałe w urzędzie.
Robert Gdela z bialskiego PZG informuje, że w jego kole w Białej Podlaskiej jest zarejestrowanych 273 członków. – Na obszarze obejmowanym przez to koło pomagamy około 800 osobom dorosłym i dzieciom. Czekamy na uchwalenie jeszcze w tym roku ustawy o polskim języku migowym. Jej projekt zakłada, że konieczne będzie zapewnienie osobom posługującym się językiem migowym możliwości swobodnej komunikacji z organami administracji publicznej.
Renata Szwed obawia się, że ustawa o języku migowym wejdzie w życie nieprędko. Podkreśla, że po testowaniu wideotelefonu z tłumaczem kierownictwo urzędu będzie negocjować z firmą wielkość abonamentu na stale użytkowanie usługi. – Oczekujemy stawek w granicach naszych możliwości. Sprawdzimy też, ile osób skorzystało z testowanego sprzętu – dodaje dyrektor.
Urządzenie pozostanie w Białej Podlaskiej przynajmniej do soboty, choć niewykluczone jest przedłużenie testów.
Reklama













Komentarze