Unia Bełżyce słabo rozpoczęła rundę wiosenną w czwartej lidze. Z sześciu spotkań \"żółto-niebiescy” wygrali zaledwie jedno, a trzy przegrali. Pomimo tego posada szkoleniowca Tomasza Kamińskiego nie jest zagrożona.
Michał Beczek
06.05.2011 16:13
Możliwe jest za to... wycofanie klubu z rozgrywek.
– Moim zdaniem winę za słabe wyniki klubu ponosi Urząd Miasta i Gminy Bełżyce, z burmistrzem Ryszardem Górą na czele – mówi Ryszard Ćwikła, prezes stowarzyszenia BKS Unia.
– Odkąd odebrano nam dotację i wszystkie pieniądze na klub przechodzą przez Centrum Kultury Fizycznej i Sportu, nie możemy normalnie funkcjonować. Gdy my zarządzaliśmy funduszami, walczyliśmy o trzecią ligę.
Mogliśmy zawodników motywować premiami meczowymi lub, w przypadku złych wyników, karać ich odebraniem pensji. Teraz nie mamy takiej możliwości, co widać po wynikach.
Nowy trener nic by nie zmienił, dlatego Kamiński może spać spokojnie. Nawet jeżeli przegramy jeszcze kilka spotkań – dodaje Ćwikła.
– Zdecydowaliśmy, że pieniądze na funkcjonowanie Unii będziemy przekazywać CKFiS, bo gdy zajmował się tym zarząd klubu, było sporo niejasności.
Obecnie w tej sprawie toczy się postępowanie sądowe i do czasu jego zakończenia na pewno nie zmienimy sposobu dotowania piłki w Bełżycach – zapewnia burmistrz Ryszard Góra.
Prezes klubu ma już jednak dość obecnej sytuacji. – Wszystko stoi na głowie. Dwa lata temu wzięliśmy 200 tys. kredytu. Do uregulowania pozostało jeszcze 26 tys., ale my nie mamy z czego spłacać, bo nie dostajemy pieniędzy od miasta.
Jeżeli tak będzie dalej, złożymy wniosek o upadłość klubu i wycofamy się z rozgrywek – twierdzi Ćwikła.
– W naszym mieście działa kilkanaście stowarzyszeń i wszystkie mają większe lub mniejsze problemy. Ale to ich zmartwienia. I niech prezes nie szantażuje mnie wycofaniem klubu, bo piłka w Bełżycach na pewno nie przestanie istnieć. Gdyby mi na tym zależało, już dawno obciąłbym dotacje.
Jeśli stowarzyszenie BKS Unia Bełżyce ogłosi upadłość i zostanie wycofane z czwartej ligi, założymy nowy klub i rozpoczniemy od najniższej klasy rozgrywkowej.
W dalszym ciągu będziemy utrzymywali też zespoły młodzieżowe. Jestem przekonany, że dla kibiców, piłkarzy i trenerów nie ma znaczenia czy drużyna nazywać się będzie BKS Unia czy CKFiS Unia – kończy burmistrz Góra.
Komentarze