Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wychudzone siostry trafiły do szpitala. Prokuratura sprawdza, czy nie były głodzone

Czy 10- i 12-latka z podlubelskich Niemiec były głodzone? Na to pytanie odpowie prokuratura. Młodsza z sióstr w chwili przyjęcia do szpitala ważyła tylko 16 kg.
Wychudzone siostry trafiły do szpitala. Prokuratura sprawdza, czy nie były głodzone
Na początku grudnia wszczęliśmy postępowanie pod kątem narażenia małoletnich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia przez opiekującą się nimi osobę - mówi Dorota Kawa, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lublinie. - Na pewno zapytamy szpital, w jakim stanie trafiły do niego dziewczynki i czy zagrażało to ich życiu. Ich matka też zostanie przesłuchana.

- Ta sprawa jest dla nas naprawdę bardzo trudna z tego względu, iż matka dziewczynek jest pracownikiem szkoły - podkreśla Jerzy Wójcik, dyrektor Zespołu Szkół im. Ziemi Lubelskiej w Niemcach. - Nie chcemy na tym etapie wypowiadać się na temat zaistniałej sytuacji, gdyż sprawa jest w trakcie wyjaśniania przez instytucje do tego powołane, gdzie złożyliśmy zawiadomienie.

Dyrektor zapewnia, że niepokojący spadek wagi ciała córek nauczycielki pracownicy szkoły zauważyli już na początku roku szkolnego. - Dziewczynki zawsze były szczupłe, wątłe, ale na przełomie października i listopada, tuż przed tym, jak trafiły do szpitala, ich wygląd wskazywał, że dzieje się coś niedobrego. Były bardzo chude - przyznaje dyrektor.

Przekonuje, że szkoła podjęła szereg działań. - Zaoferowaliśmy wsparcie ze strony wychowawców oraz pomoc psychologiczno-pedagogiczną rodzinie. Wielokrotnie podejmowaliśmy próby rozmowy z ich matką. Niestety, bezskuteczne. Nie chciała na ten temat rozmawiać - przyznaje Wójcik. - Poza tym przedstawiła nam oświadczenie, że jej córki są pod opieką lekarską i ich wyniki badań są w normie.

Na tym działania szkoły się nie skończyły. - W związku z brakiem współpracy rodziców ze szkołą i trosce o zdrowie dziewczynek, 18 listopada złożyłem zawiadomienie do właściwego organu państwowego - podkreśla dyrektor ZS w Niemcach. - Następnie kontaktowałem się z innymi instytucjami w celu przyspieszenia działań - zapewnia i dodaje: Dla mnie najważniejsze było w tym momencie, aby dzieci trafiły do szpitala.Siostry od końca listopada są w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie. Zostały tam zabrane z ośrodka zdrowia, gdzie wezwano karetkę pogotowia. Wcześniej były jednak pacjentkami innej przychodni w Niemcach. Jak ustaliliśmy, matka przepisała je do drugiej przychodni po tym, jak lekarz wystawił córkom skierowanie do szpitala. Kiedy zostały hospitalizowane 10-latka ważyła 16 kg, 12-latka - 25 kg. - Dziewczynki przybierają na wadze pod troskliwą opieką lekarzy - mówi prokurator Kawa.

Czy dzieci mogły same doprowadzić się do takiego stanu? - Problem odchudzania i anoreksji najczęściej dotyczy gimnazjalistek i licealistek. Zdarzają się jednak przypadki również w szkole podstawowej. Jeśli młody człowiek nie czuje się dobrze sam ze sobą, nie ma akceptacji u rodziców, krytyka rówieśników może trafić na podatny grunt - tłumaczy Jarosław Marszałek, psycholog ze Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. - Wówczas może dojść do drastycznego odchudzania, a w konsekwencji do anoreksji. Powodem utraty wagi może być także depresja albo problemy rodzinne. Ważna jest diagnostyka lekarza rodzinnego i specjalistów, bo są choroby, które mogą dawać takie objawy.

Z matką dziewczynek nie udało nam się w środę skontaktować. Nie było jej w domu. W szkole dowiedzieliśmy się, że jest na zwolnieniu lekarskim.

(kp)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama