Zrobili swoje, teraz odpoczną. Po wygranej w Opolu, żużlowców z Lublina czekają trzy tygodnie przerwy. Kolejny mecz w Krośnie dopiero 29 maja.
Marek Wieczerzak
09.05.2011 19:10
Australijczyk Tyron Proctor odmienił losy meczu w Opolu. Z tyłu Patryk Malitowski, który pojechał w
Zwycięstwo na Kolejarzem nie przyszło \"Koziołkom” łatwo. Najgorsze chwile kibice z Lublina przeżywali na początku i w środku meczu. – Rzeczywiście, dramaturgii w pewnych momentach nie brakowało – przyznaje Dariusz Sprawka, prezes Lubelskiego Węgla KMŻ.
Szef klubu był w niedzielę w Opolu, po to żeby na własne oczy zobaczyć, jak pojadą zawodnicy. Po ostatnim wyścigu mógł być zadowolony. Podobnie jak trener Rafał Wilk, który dzięki wygranej uratował swoją posadę.
– Czuliśmy się ogromnie szczęśliwi, bo wygrać w Opolu to nie lada sztuka. Dobrze zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że tamtejszy tor nie będzie nam leżał. Na przykład Zbyszek Suchecki nie jeździł nam nim od ośmiu lat. Ale mimo tego zrobił najlepszy wynik – mówi Sprawka.
Suchecki rzeczywiście pokazał się w niedzielę z bardzo dobrej strony, zdobywając jedenaście punktów. O jeden mniej wywalczył Tyron Proctor, choć niewiele brakowało żeby Australijczyka zabrakło w składzie KMŻ. Powód? Zamieszanie z miejscami w samolocie, którym leciał.
– Pierwotnie Tyron miał wylądować na lotnisku w Katowicach o godz. 12.40. Potem terminy były przesuwane jeszcze kilka razy, z powodu zamieszania wywołanego przez przewoźnika. Ostatecznie zawodnik pojawił się w terminalu o 14.35. Podziękowania należą się tu Grzegorzowi Musiedlakowi, który go przywiózł na stadion. Wiem, że pędzili jak szaleni. Trochę drżeliśmy o to, czy Tyron będzie w stanie wsiąść na motocykl z marszu i pojechać dobrze. Ale okazało się, że tak – opowiada prezes KMŻ Lublin.
W czwartym wyścigu, który \"Koziołki” wygrały 5:1, i który odmienił losy spotkania w Opolu, Proctor pojechał w parze z Mateuszem Malitowskim. 18-letni wychowanek Sparty Wrocław zdobył w sumie cztery punkty. I wszystko wskazuje na to, że na tym się nie skończy.
– Patryk na pewno będzie brany pod uwagę na kolejne mecze. Wierzymy w niego, bo to duży talent. Razem z Mateuszem Łukaszewskim mogą stanowić zgrany duet – podkreśla Sprawka.
Następną, 5 kolejkę spotkań, II-ligowcy rozegrają 22 maja. Ale sympatycy lubelskiej drużyny na jej występ będą musieli poczekać o tydzień dłużej. KMŻ dopiero 29 maja zmierzy się na wyjeździe z KSM Krosno.
Komentarze