Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Coraz bliżej do likwidacji PKS w Białej Podlaskiej

Zarząd Województwa Lubelskiego nie wesprze upadającego bialskiego przewoźnika. Pracę może stracić 160 osób. – Będziemy strajkować – zapowiadają zatrudnieni tam ludzie.
Coraz bliżej do likwidacji PKS w Białej Podlaskiej
Jeśli marszałek nam nie pomoże, 160 osób straci pracę – mówi Ryszard Panasiuk z zakładowej \"Solidar
– Wszelkie inne działanie, oprócz postępowania upadłościowego, byłoby działaniem na szkodę publiczną – poinformowała nas wczoraj Beata Górka, rzecznik prasowy marszałka województwa lubelskiego. Bialski PKS notował powiększające się straty już w latach 2008–2009. W listopadzie ub. roku spółkę przejął samorząd województwa. Jesienią 2010 r. Zarząd Województwa Lubelskiego podjął uchwałę o dalszym funkcjonowaniu PKS, dając szansę na wdrożenie procesu naprawczego. Kluczem do poprawy sytuacji miało być m.in. rozwiązanie zbiorowego układu pracy, kosztochłonnego i niekorzystnego z punktu widzenia finansów przedsiębiorstwa. Niestety, załoga PKS nie zgadzała się na zrezygnowanie z przywilejów. Zarząd spółki sporządził plan naprawczy, ale zarówno eksperci, jak i Zarząd Województwa ocenili go jako nie dający szans trwałej poprawy. – Nie można angażować pieniędzy publicznych w ratowanie przedsiębiorstwa, bo byłaby to niegospodarność – stwierdza Górka. Kiedy zadłużenie przekroczyło 2 mln zł, prezes PKS musiał wystąpić do sądu o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej spółki. Bialski poseł Adam Abramowicz (PiS) próbował wypracować wspólny kompromis. Prowadzi też rozmowy z marszałkiem Krzysztofem Hetmanem. Ma nadzieję, że władze województwa pomogą wyjść z tarapatów bialskiemu przewoźnikowi. Wczoraj Beata Górka powiadomiła nas, że nie ma szans na poprawę sytuacji w spółce. Poseł Abramowicz jest zaskoczony – jak mówi – \"tą dziwną grą na zwłokę i dezinformacją”. – Ludzie w PKS rozważają strajk. Dlatego apelujemy do marszałka o szybką decyzję Zarządu Województwa o podniesieniu kapitału spółki lub pożyczkę. Upadek PKS spowoduje likwidację 160 miejsc pracy oraz chaos komunikacyjny w powiecie bialskim – ostrzega Abramowicz. Co na to Ryszard Panasiuk, wiceprzewodniczący zakładowej \"Solidarności”? – Jesteśmy rozgoryczeni. Mimo wszystko liczymy jeszcze na jakieś wsparcie. Rozważymy też protest – mówi Panasiuk. Jeszcze jesienią 2010 roku istniejący od 50 lat bialski PKS docierał do 270 miejscowości.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama