Gdyby nie duża strata do czołówki po rundzie jesiennej i dwóch pierwszych wiosennych meczach, Lewart Lubartów mógłby powalczyć jeszcze o awans do trzeciej ligi. Odkąd szkoleniowcem \"biało-niebieskich” został Grzegorz Białek, ci nie przegrali ani razu.
Michał Beczek
15.05.2011 21:50
Mało tego, spośród sześciu spotkań wygrali aż pięć, a jedyne punkty stracili w Łukowie z Orlętami, gdzie było 0:0.
W niedzielę Lewart wygrał na wyjeździe z Włodawianką 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił w 46 min Przemysław Kosmala. To już drugi mecz z rzędu, kiedy 22-letni napastnik zapewnia zwycięstwo zespołowi Grzegorza Białka.
– Oby tak dalej. W następnej kolejce czeka nas pauza, a za dwa tygodnie zagramy z Lublinianką. Będziemy mieć sporo czasu na przygotowanie do tego meczu, więc powinno być dobrze – stwierdził trener Białek.
Włodawianka Włodawa – Lewart Lubartów 0:1 (0:0)
Bramka: Kosmala (46).
Włodawianka: Wereszczyński – Roczon, Borys, Nielipiuk, Smolik, Gołąb (69 Soroka), Kruk (80 Banak), Zdolski (87 Czarnota), Mossurec, Kuczyński, Bornus (73 Flis).
Lewart: Wilkołek – Jezior, Mitura, Białacki, Pszczoła, Korzeniowski (46 Pożak), Mitaszka, Birski (80 Latek), Bielak (73 Krzyżanowski), Kosmala, Kaczmarski.
Żółte kartki: Nielipiuk, Roczon (W) – Kosmala, Białacki (L). Sędziował: Krzysztof Hordejuk. Widzów: 500.
Orlęta Radzyń Podlaski znowu straciły punkty. I to po raz kolejny na własnym boisku. Podopieczni Rafała Wójcika zremisowali u siebie z Lublinianką 1:1.
Sobotnie spotkanie lepiej rozpoczęli goście i to oni jako pierwsi wypracowali sobie dogodną sytuację. W 2 min strzał Łukasza Gromby zablokowali jednak obrońcy Orląt. Osiem minut później na prowadzenie powinien wyprowadzić Lubliniankę Igor Grzesiak, ale po zagraniu Gromby podjął niewłaściwą decyzję, zamiast strzelać, niecelnie podając piłkę.
Gospodarze dopięli swego w 24 min po akcji... obrońców. Maciej Kleszcz z Jackiem Paździorem szybko rozegrali rzut wolny, ten drugi dośrodkował w pole karne, a celnym uderzeniem głowa popisał się Arkadiusz Łysek.
Od tej pory gospodarze przejęli inicjatywę i zaczęli dążyć do wyrównania. Udało się w 38 min. Paweł Pliszka uruchomił prostopadłym podaniem Krzysztofa Kępę, który zagrał w kierunku dłuższego słupka, gdzie czekał już Mateusz Puła i strzałem z najbliższej odległości pokonał Marcina Zapała.
W odpowiedzi zaatakowała Lublinianka. I to jak! Po kapitalnym podaniu z głębi pola Grzesiak znalazł się sam na sam z Krzysztofem Stężałą, ale bramkarz Orląt zdołał wygrać ten pojedynek, odbijając piłkę przed siebie. Na 10 m przejął ją Gromba, ale nie naciskany przez nikogo uderzył nad poprzeczką. Jeszcze przed przerwą gola mógł zdobyć również Rafał Krupski, ale w dogodnej sytuacji uderzył głową w Stężałę.
W 64 min drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Dariusz Ptaszyński. Ta sytuacja zdeterminowała przebieg wydarzeń na boisku. Lublinianka "siadła” na Orlętach i długimi momentami nie schodziła z ich połowy. Piłkarzom Zbigniewa Grzesiaka brakowało jednak nieco dokładności i wiele ich akcji kończyło się, zanim tak naprawdę się zaczęło.
W 75 min goście stworzyli sobie jednak idealną sytuację do strzelenia gola. Gromba z Grzesiakiem rozklepali defensywę lidera, ale ten drugi mając przed sobą tylko Stężałę strzelił obok słupka. W doliczonym czasie gry syn trenera Lublinianki obejrzał trzecią czerwoną kartkę w tym sezonie i wyleciał z boiska.
Orlęta Radzyń Podlaski – Lublinianka Lublin 1:1 (1:1)
Bramki: Puła (38) – Łysek (24).
Orlęta: Stężała – K. Kępa, Nowik, Ptaszyński, Kuśmirek, Borysiuk, Leszkiewicz (77 Koczkodaj), Wej (58 Wróblewski), Pliszka, Puła, Zmorzyński.
Lublinianka: Zapał – Nogas, Paździor, Kleszcz, Łysek, Krupski (66 M. Chmielnicki), Ł. Sobiech, Sebastianiuk, Kucharzewski (46 Josicz), Grzesiak, Gromba.
Żółte kartki: Ptaszyński, Pliszka, Leszkiewicz, Nowik (O) – Kucharzewski, Łysek, Grzesiak (L).
Czerwone kartki: Ptaszyński (O) w 64 min za drugą żółtą kartkę – Grzesiak (L) w 90 min za drugą żółtą kartkę.
Sędziował: Konrad Kostrubała. Widzów: 450.
Grające bez pauzujących za kartki Włodzimierza Lisiewicza oraz Sebastiana Izdebskiego Orlęta Łuków przegrały u siebie ze Spartą Rejowiec Fabryczny 2:4. Dla zespołu Roberta Różańskiego to już trzecia porażka i piąty mecz bez zwycięstwa z rzędu.
Przełamała się za to Unia Bełżyce, która po czterech spotkaniach bez wygranej zainkasowała wreszcie komplet punktów. Zespół Tomasza Kamińskiego wygrał ze Startem Krasnystaw 3:1. Mecz rozpoczął się z dwudziestominutowym opóźnieniem, bo z powodu ulewy rozmyły się linie na boisku.
Orlęta Łuków – Sparta Rejowiec Fabryczny 2:4 (1:0)
Bramki: Fortuna (42), Kiryło (85) – Bodys (47), Ziarkowski (64, 89), Szostak (74).
Orlęta: Adamiak – Szewczak (33 Wysokiński), Bulak, Fortuna, Gryczka, Matuszewski, Kierych, Buga, Kiryło, Botwina, Gaj (76 Purzycki).
Sparta: Mazur – Kister, Bodys, Machnikowski, Sandomirski, Góra (71 Pawelec), T. Adamiec, K. Kiejda (61 Psześniak), Rutkowski (46 Szostak), Ł. Kiejda (90 Kwiatkowski), Ziarkowski.
Żółta kartka: Kister (S). Sędziował: Łukasz Woliński. Widzów: 200.
Dwernicki Stoczek Łukowski – Janowianka Janów Lubelski 0:1 (0:1)
Bramki: Mierzwa (19).
Dwernicki: Baczewski – Konieczny, Kołodziej, Moreń, Sudowski, Trojanek, Lisiewicz (80 Dawidek), Dróżdż, Aluchnia, Osiak, Krukow.
Janowianka: Kielarski – Mierzwa, Duda, Sobótka, Jakiemczuk (78 B. Wojtan), Chmiel (70 Szczecki), P. Kamiński, T. Sadowski, P. Sadowski, Piecyk (88 Pizoń), Gąbka (80 Marcin Budkowski).
Żółte kartki: Kołodziej, Sudowski (D) – Jakiemczuk, Sobótka (J). Sędziował: Konrad Rękas. Widzów: 50.
BKS Unia Bełżyce – Start Krasnystaw 3:1 (2:0)
Bramki: Jarzynka (18), Gołociński (34), Bielak (55) – Suduł (52).
Unia: Rumiński – Winiarski, Piwowarski, Jezierski, Gołociński, Cioch, Sidor (87 Kwiatkowski), Jarzynka, Wawer, Samolej (75 Iwaniak), Bielak.
Start: Bednarczyk – Herbut (65 Ryć), Banaszkiewicz, Dowhoszyja, Bielak, Szostak (55 Nowakowski), Szponar (46 Banasiak), Chariasz, Klimkiewicz, Sadowski (46 Psiuk), Suduł.
Żółte kartki: Wawer (O) – Dowhoszyja, Herbut (S). Sędziował: Artur Krasowski. Widzów: 100.
Komentarze