Od 29 maja żużlowcy II ligi mają obowiązek jeździć z nowymi tłumikami. Taką decyzję podjęły władze PZMot i GKSŻ. Kluby i zawodnicy mają żal, że stało się to bez konsultacji z nimi.
(mawi)
18.05.2011 16:21
GKSŻ i PZMot poprzez swoją decyzję sprawiły, że nie możemy się nudzić – komentuje Dariusz Sprawka, prezes Lubelskiego Węgla KMŻ Lublin na swoim videoblogu w telewizji ITVL.
– Nowe tłumiki będzie trzeba stosować od zaraz. Pytanie dlaczego tak się stało, że bez wiedzy prezesów i zawodników podjęto taką decyzję.
Uchwała o wprowadzeniu tłumików pojawiła się na stronie związku w poniedziałek. Nowe zasady mają obowiązywać już od tej niedzieli na meczach ekstraligi, I ligi i eliminacjach Mistrzostw Polski Par Klubowych (MPPK). Z kolei w II lidze i pozostałych zawodach krajowych – od 29 maja. Wyjątkiem są tylko zawody amatorskie oraz mini żużla.
– Dziwne rzeczy dzieją się w polskim sporcie żużlowym. Właściwie szkoda o tym mówić, bo dyskusja i tak toczy się dość długo. Ciekaw jestem co będzie, kiedy nie wszyscy zawodnicy zdążą zaopatrzyć się w nowe tłumiki.
Sprawdzaliśmy w różnych hurtowniach i sklepach, okazało się, że ich dostępność w tej chwili jest bardzo znikoma – zauważa Sprawka.
Wszystko wskazuje jednak na to, że zawodnicy, którzy zimą tak mocno krytykowali nowe tłumiki i zapowiadali nawet bojkot rozgrywek, teraz nie mają innego wyjścia jak dostosować się do nowych wymogów. Karol Baran, Mariusz Puszakowski i spółka zostali postawieni pod ścianą i trudno spodziewać się protestów z ich strony.
Jak spisują się motocykle z nowymi tłumikami lubelscy kibice będą się mogli przekonać 25 maja. Wówczas na torze przy Al. Zygmuntowskich w Lublinie odbędzie się półfinał MPPK (początek o godz. 17). A na ligowe emocje fani "Koziołków” muszą poczekać do 29 maja i wyjazdowego meczu KMŻ z KSM Krosno.
Tymczasem wiadomo już, za których zawodników trener Rafał Wilk będzie mógł zastosować zastępstwo w najbliższych czterech meczach. Na liście podanej przez GKSŻ są Mariusz Puszakowski, Tyron Proctor i Paweł Miesiąc.
Komentarze