Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Roztocze Szczebrzeszyn kontra Janowianka, Ścibior testowany przez Jagiellonię

Piłkarze Roztocza Szczebrzeszyn powalczą w sobotę o drugie zwycięstwo z rzędu. Wygrana nie przyjdzie im jednak łatwo, bo Janowianka, z którą zagrają, wiosną tylko raz zeszła z boiska pokonana. – Zdaję sobie sprawę, że będzie to trudniejszy mecz niż z Orionem.
Tym bardziej, że rywale również walczą o utrzymanie i na pewno będą mocno umotywowani. Jestem jednak dobrej myśli i wierzę, że podobnie jak w ostatnim spotkaniu, uda się zainkasować komplet punktów – twierdzi Jan Złomańczuk, dla którego będzie to drugi mecz w roli szkoleniowca Roztocza. A ewentualne zwycięstwo „czerwono-zieloni” mogą zadedykować swojemu trenerowi, który w dniu meczu będzie obchodził 61 urodziny. W niedzielę na murawę wybiegną piłkarze Wieniawy Lublin i BKS Unii Bełżyce. W składzie gospodarzy powinien znaleźć się Damian Ścibior, który od wtorku do czwartku przebywał na testach w Jagiellonii Białystok. – To zdolny i bardzo ambitny chłopak. Na treningach zawsze daje z siebie wszystko, czasem muszę go nawet temperować, bo zdarza się, że przesadza z zaangażowaniem – komplementuje podopiecznego Marek Sadowski, trener Wieniawy. – Testy załatwił mu menedżer, a my go puściliśmy, bo nie chcemy stawać na drodze jego kariery. Uważam jednak, że zanim pójdzie gdzieś wyżej i miałby grać w drużynie Młodej Ekstraklasy, najpierw powinien trochę okrzepnąć oraz nabrać doświadczenia w Wieniawie – dodaje szkoleniowiec. W przerwy zimowej Ścibior próbował swoich sił w Motorze Lublin i nawet spodobał się trenerowi Tadeuszowi Łapie, który chciał zabrać go na zgrupowanie. Jednak ostatecznie z transferu nic nie wyszło. W składzie lubelskiego zespołu zabraknie za to Roberta Susza, który w sobotę bierze ślub. Mimo to trener Sadowski nie obawia, że zawodnicy, którzy otrzymali zaproszenie na uroczystość, następnego dnia będą niedysponowani. Skąd ten optymizm? – Po prostu przyjęcia weselnego teraz nie będzie. Robert na razie tylko się żeni, a imprezę zorganizuje dopiero za rok. Daliśmy mu jednak wolne, aby nacieszył się małżonką. W tej sytuacji w bramce zagra Andrzej Zudnek – kończy szkoleniowiec.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama