Piłkarze Roztocza Szczebrzeszyn powalczą w sobotę o drugie zwycięstwo z rzędu. Wygrana nie przyjdzie im jednak łatwo, bo Janowianka, z którą zagrają, wiosną tylko raz zeszła z boiska pokonana. – Zdaję sobie sprawę, że będzie to trudniejszy mecz niż z Orionem.
Michał Beczek
20.05.2011 16:30
Tym bardziej, że rywale również walczą o utrzymanie i na pewno będą mocno umotywowani. Jestem jednak dobrej myśli i wierzę, że podobnie jak w ostatnim spotkaniu, uda się zainkasować komplet punktów – twierdzi Jan Złomańczuk, dla którego będzie to drugi mecz w roli szkoleniowca Roztocza.
A ewentualne zwycięstwo „czerwono-zieloni” mogą zadedykować swojemu trenerowi, który w dniu meczu będzie obchodził 61 urodziny.
W niedzielę na murawę wybiegną piłkarze Wieniawy Lublin i BKS Unii Bełżyce. W składzie gospodarzy powinien znaleźć się Damian Ścibior, który od wtorku do czwartku przebywał na testach w Jagiellonii Białystok.
– To zdolny i bardzo ambitny chłopak. Na treningach zawsze daje z siebie wszystko, czasem muszę go nawet temperować, bo zdarza się, że przesadza z zaangażowaniem – komplementuje podopiecznego Marek Sadowski, trener Wieniawy.
– Testy załatwił mu menedżer, a my go puściliśmy, bo nie chcemy stawać na drodze jego kariery. Uważam jednak, że zanim pójdzie gdzieś wyżej i miałby grać w drużynie Młodej Ekstraklasy, najpierw powinien trochę okrzepnąć oraz nabrać doświadczenia w Wieniawie – dodaje szkoleniowiec.
W przerwy zimowej Ścibior próbował swoich sił w Motorze Lublin i nawet spodobał się trenerowi Tadeuszowi Łapie, który chciał zabrać go na zgrupowanie. Jednak ostatecznie z transferu nic nie wyszło.
W składzie lubelskiego zespołu zabraknie za to Roberta Susza, który w sobotę bierze ślub. Mimo to trener Sadowski nie obawia, że zawodnicy, którzy otrzymali zaproszenie na uroczystość, następnego dnia będą niedysponowani. Skąd ten optymizm?
– Po prostu przyjęcia weselnego teraz nie będzie. Robert na razie tylko się żeni, a imprezę zorganizuje dopiero za rok. Daliśmy mu jednak wolne, aby nacieszył się małżonką. W tej sytuacji w bramce zagra Andrzej Zudnek – kończy szkoleniowiec.
Komentarze