Każda, nawet najgorsza passa kiedyś musi się skończyć. W sobotę zwycięstwo odniosły Orlęta Łuków, które wcześniej nie potrafiły zainkasować kompletu punktów przez sześć kolejnych spotkań. Podopieczni Roberta Różańskiego wygrali z Orionem Niedrzwica 2:0.
Michał Beczek
22.05.2011 20:38
Głównym problemem "żółto-czerwonych” jest w tym sezonie kiepska skuteczność. Okazało się, że w Orlętach gra jednak zawodnik potrafiący strzelać gole. To 17-letni Michał Botwina – w sobotę trafił dwa razy w 16 i 75 min.
W obu sytuacjach asystował mu Sylwester Buga. Były zawodnik Znicza Pruszków najpierw obsłużył młodszego kolegę dokładnym podaniem, a kilkadziesiąt minut później wykonywał rzut wolny. Po jego strzale Kamil Kozłowski odbił piłkę przed siebie, a Botwina bez problemu skierował ją do pustej bramki.
Orlęta były w sobotę lepsze i zasłużenie wygrały. Trener Sławomir Kozłowski jest jednak innego zdania. – To był jeden z najsłabszych zespołów, z jakimi mieliśmy okazję grać wiosną. Nie powinniśmy przegrać tego meczu – twierdzi szkoleniowiec.
Przy obu bramkach błędy popełnił golkiper gospodarzy.
– W pierwszej sytuacji powinien wyjść do piłki i uprzedzić zawodnika Orląt, a przy drugiej bramce, kiedy był rzut wolny pośredni, zamiast przepuścić futbolówkę, odbił ją przed siebie, wykładając jak na tacy napastnikowi rywali.
Nie mam jednak do niego pretensji, bo Kamil juz z nami nie trenuje. Dostał pracę w Warszawie i przyjeżdża tylko na mecze. Grać musi, bo to nasz jedyny bramkarz. W takich właśnie realiach pracujemy – kończy szkoleniowiec.
Orion Niedrzwica Duża – Orlęta Łuków 0:2 (0:1)
Bramki: Botwina (16, 75).
Orion: Kozłowski – Szłapa, Skiba, Waryszak, Krężołek – Bednarz (65 Paluch), Oleszek, Żarnowski, Szymuś, Cielma, Charmast (46 Obydź).
Orlęta: Stępniak – Matuszewski, Izdebski (85 Kmieć), Bulak, Gryczka, Kierych, Przeździak, Buga (88 Fortuna), Kiryło (60 Purzycki) , Botwina, Gaj (66 Kachniarz).
Żółte kartki: Szymuś (N) – Matuszewski (Ł). Sędziował: Piotr Wasyluk (Chełm). Widzów: 150.
Piłkarze Roztocza Szczebrzeszyn rozegrali bardzo dobre spotkanie i w meczu sąsiadów z tabeli pokonali Janowiankę Janów Lubelski 3:0.
Gospodarze od samego początku dominowali na boisku. Już w pierwszej połowie stworzyli sobie kilka dogodnych okazji i strzelili dwa gole. W 8 min wynik meczu otworzył Michał Rajtar.
Młody pomocnik wykorzystał dobre dośrodkowanie Piotra Lipca i strzałem z powietrza z 5 m pokonał Artura Kielarskiego. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy na 2:0 podwyższył Jakub Rozwadowski, który popisał się precyzyjnym strzałem zza linii bocznej pola karnego.
Po przerwie goście zaczęli prezentować się nieco lepiej, ale inicjatywa nadal była po stronie Roztocza. W efekcie w 76 min gospodarze podwyższyli na 3:0. W zamieszaniu podbramkowym najwięcej zimnej krwi zachował Tomasz Tomasik i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki.
Kolejne dobre spotkanie rozegrał Patryk Dobromilski, który nie puścił bramki od 282 min. Po raz ostatni skapitulował 30 kwietnia w przegranym 1:2 meczu z Lublinianką, kiedy pokonał go Igor Grzesiak. – Patryk cały czas czyni postępy. Ma papiery, aby zostać naprawdę dobrym golkiperem – pochwalił podopiecznego Zbigniew Pająk, trener bramkarzy Roztocza.
– W sobotę opanowała nas jakaś dziwna niemoc. Chyba złapaliśmy zadyszkę – stwierdził Andrzej Wachowicz, grający szkoleniowiec Janowianki.
Roztocze Szczebrzeszyn – Janowianka Janów Lubelski 3:0 (2:0)
Bramki: Rajtar (8), Rozwadowski (40), Tomasik (76).
Roztocze: P. Dobromilski – T. Bielec, Rajtar, Paweł Lipiec, D. Dobromilski, Tomasik, Duda (46 Wachowicz), D. Bielec, Rozwadowski, Piotr Lipiec (85 Pawluczuk), Albingier (88 Lipski).
Janowianka: Kielarski – Mierzwa, Wachowicz, Duda, P. Sadowski, Gąbka, Kamiński (46 B. Wojtan), T. Sadowski, Mateusz Szczecki (40 Michał Szczecki), Piecyk (71 A. Wojtan), Jakiemczuk (40 Marcin Budkowski).
Żółte kartki: Duda (R) – P. Sadowski (J).
Sędziował: Grzegorz Kasiura. Widzów: 300.
Huczwa rozgromiła Dwernickiego 9:1, choć do przerwy było 0:0. Honorową bramkę dla gości strzelił bramkarz Robert Baczewski.
Stal Kraśnik w ostatniej minucie straciła trzy punkty, remisując w Krasnymstawie 3:3. Wcześniej rzutu karnego dla Startu nie wykorzystał Paweł Klimkiewicz.
Wieniawa Lublin – BKS Unia Bełżyce 0:1 (0:1)
Bramka: Gałkowski (32).
Wieniawa: Zdunek – Borowiński (81 R. Baran), Kusyk (47 Urban), Boniaszczuk, Mazurek, Ręba, Ścibior (30 P. Baran), Popajewski, Wójcik, Bielak (70 Sadowski), Puszka.
Unia: Artykiewicz – Jarzynka, Kamiński (46 Tarczyński), Piwowarski, Iwaniak, Jezierski, Cioch, Sidor, Kwiatkowski (70 Zalewski), Gałkowski, Bielak.
Żółte kartki: Urban, Ścibior, Wójcik (W). Sędziował: Wojciech Rek. Widzów: 150.
Start Krasnystaw – Stal Kraśnik 3:3 (2:2)
Bramki: Szponar (6, 27) (Banaszak 90) – (Dowhoszyja 12), Szewc (15, 57).
Start: Ryć – Gutowski (80 Banasiak), Banaszkiewicz, Dowhoszyja, Herbut, Sz. Sawa (40 Klimkiewicz), Sadowski, Chariasz, Bielak, Suduł, Szponar (90 Psiuk).
Stal: Gonder – Prasnal, Sawczuk, Dziedzic, Wojtysiak, Pacek, Bubiłek, Nowak, Szewc (80 Leziak), Szczawiński (46 Putkaradze), Ręba.
Żółte kartki: Gutowski, Suduł (Start) – Bubiłek, Putkaradze, Szewc (Stal). Sędziował: Irenusz Węgrzyn. Widzów: 300.
Huczwa Tyszowce – Dwernicki Stoczek Łukowski 9:1 (0:0)
Bramki: Somik (49 z karnego, 86), Paweł Maliszewski (52), Anioł (63, 68), Cieślik (83, 89), Rejs (88), Joniec (90) – Baczewski (66).
Huczwa: Wichoć (73 Dudek) – Beza, Orzechowski (66 Późniak), Anioł, Joniec, Jarema, Mruk (57 Hałasa), Paweł Maliszewski, Somik, Rejs, Pawlenko (55 Cieślik).
Dwernicki: Dynek – Zagrodzki, Konieczny, Ślązak, Moreń, Dróżdż, Kowalski, Trojanek, Dawidek, Baczewski, Kozieł.
Żółta kartka: Baczewski (D). Sędziował: Hubert Ripper. Widzów: 100.
Komentarze