Kibice Lubelskiego Węgla KMŻ będą mogli wreszcie obejrzeć w akcji swoich zawodników. I nie tylko, bo w środę do Lublina na eliminacje Mistrzostw Polski Par Klubowych przyjadą też żużlowcy z sześciu innych zespołów, w tym trzech ekstraligowych.
MAREK WIECZERZAK
24.05.2011 17:56
Mariusz Puszakowski zaprezentuje się lubelskiej publiczności w dzisiejszych zmaganiach
(MACIEJ KACZ
Oprócz gospodarzy na torze przy Al. Zygmuntowskich będzie można zobaczyć reprezentantów Unii Leszno, PGE Marmy Rzeszów, Włókniarza Częstochowa (wszyscy ekstraliga), Orła Łódź, ROW Rybnik (I liga) i KSM Krosno (II liga). Awans do finału imprezy uzyskają dwie najlepsze pary.
W składzie Lubelskiego Węgla KMŻ pojadą Tomasz Piszcz, Mariusz Puszakowski i Paweł Miesiąc. – Tomek mało jeździł w tym sezonie w lidze, więc będzie miał okazję by to nadrobić – tłumaczy Rafał Wilk, trener "Koziołków”.
– A Mariusz i Paweł będą mogli w tych zawodach wypróbować nowe tłumiki, zobaczymy jak im na nich pójdzie. Na pewno zwrócę też uwagę na zawodników z Krosna, z którymi zmierzymy się w niedzielę w lidze.
Według kibiców, którzy wzięli udział w sondzie na oficjalnej stronie Lubelskiego Węgla KMŻ, zawody w Lublinie wygra Unia Leszno (47,2 proc. głosów), a na drugim miejscu uplasują się gospodarze (33,4 proc.). Najmniej szans dostał ROW (1,4 proc.). Do wtorku głosowało ponad 300 osób.
Czy optymizm lubelskich fanów podziela również szkoleniowiec? – Startujemy na swoim torze i to powinno być naszym atutem. Rywale są mocni, część zawodników ściga się w ekstralidze, więc zobaczymy jak będzie. To jest w końcu sport i wszystko jest możliwe – odpowiada Wilk.
Początek zawodów o godz. 17. Posiadacze karnetów mają na nie gwarantowany wstęp bezpłatny. Dla wszystkich pozostałych biletem będzie program turnieju za 12 zł. Wszystko wskazuje na to, że kibice będą musieli obejść się bez elektronicznej tablicy wyników, która popsuła się już jakiś czas temu i do tej pory nie została naprawiona.
– Dla nas nie stanowi to problemu, bo tablica nie jest konieczna do przeprowadzenia tego typu zawodów – mówi Jacek Ziółkowski, kierownik lubelskiej drużyny.
– Wymóg jej posiadania jest w ekstralidze, a nam do niej jeszcze daleko. Na pewno będzie to pewne utrudnienie dla kibiców, ale każdy z nich będzie miał program zawodów, więc nie powinien pogubić się w tym, kto i kiedy jedzie.
Oprócz Lublina, turnieje eliminacyjne MPPK odbędą się także w Pile i Krakowie. Tam również awans uzyskają po dwa najlepsze kluby. Finał mistrzostw zaplanowano 22 czerwca na torze w Zielonej Górze.
Komentarze