Walcząca o utrzymanie Chełmianka musiała wygrać sobotni mecz z Siarką Tarnobrzeg. Z jednej strony gospodarze chcieli się zrewanżować rywalom za upokorzenie z rundy jesiennej, kiedy to przegrali na Podkarpaciu aż 0:8.
(lukisz)
28.05.2011 15:12
Z drugiej drużyna Adama Mażysza jest jednym z najgorszych zespołów w III lidze lubelsko-podkarpackiej, jeżeli chodzi o grę na obcych stadionach. I "biało-zieloni” wykonali plan pokonując rywali 1:0. Dzięki temu oddalili się również od strefy spadkowej.
Do tej pory Siarka wygrała na wyjeździe dwa razy: 18 września ze Stalą Sanok i 26 marca walkowerem z Olendrem Sól. Na trzeci komplet punktów w gościach piłkarze z Tarnobrzegu będą musieli jeszcze poczekać. Sobotnie zawody kibicom raczej nie zapadną w pamięci na zbyt długo.
W pierwszej połowie gospodarze mieli jedną naprawdę dobrą okazję na gola, kiedy z około 16 metrów uderzał Piotr Wójcik. Przyjezdni w pierwszych 45 minutach także raz zagrozili rywalom. Po prostopadłym podaniu z głębi pola w sytuacji sam na sam znalazł się jeden z graczy Siarki, ale Sebastian Ciołek zdołał wyłuskać piłkę spod nóg rywala.
Po zmianie stron wygraną "biało-zielonym” zapewnił Sylwester Zdunek, który zdobył jedynego gola meczu w 70 minucie, kiedy uderzył z około 18 metrów z woleja po dalekim zagraniu Arkadiusza Słomki.
Do tej pory runda wiosenna nie była zbyt udana dla Zdunka. W pierwszych 15 meczach 22-letni napastnik wpisał się na listę strzelców pięć razy.
W rewanżach nie dość, że nie wychodził regularnie w pierwszym składzie to dodatkowo miał problemy ze skutecznością, bo tylko raz trafił do siatki rywali. Najlepszy snajper Chełmianki w odpowiednim momencie się jednak przełamał.
Kilka chwil po zdobyciu bramki miał nawet szansę na drugie trafienie, ale z ostrego kąta uderzał na siłę. Po zawodach przyznał, że wystarczyło lekko kopnąć piłkę, a ta wpadłaby do siatki ekipy z Tarnorbzega.
– Te trzy punkty są dla nas bezcenne. Pokonaliśmy znacznie wyżej notowanego rywala i co najważniejsze będziemy mieli teraz nieco oddechu, bo uzyskaliśmy kilka punktów przewagi nad zespołami zagrożonymi spadkiem.
Czy nasze zwycięstwo było zasłużone? Moim zdaniem tak. Graliśmy dobrze w obronie i Siarka praktycznie ani razu nam poważnie nie zagroziła. Rozbijaliśmy ich ataki jeszcze przed naszym polem karnym. A sami mogliśmy zdobyć dodatkowo przynajmniej jednego gola.
Cała drużyna tą wygraną chciałaby zadedykować Krzysztofowi Fajmanowi, który w sobotę bierze ślub – mówi trener Chełmianki Waldemar Wiater.
Chełmianka Chełm – Siarka Tarnobrzeg 1:0 (0:0)
Bramka: Zdunek (70).
Chełmianka: Ciołek – Grzywna, Krzyżak, Słomka, Tywoniuk, Wójcik, Knot, Wieczorek, Dyczko (70 Sowa) , Bala (60 Gregorowicz), Zdunek (75 Tatysiak).
Komentarze